WinTel + Polskie Gazety Komputerowe = Broszurki sponsorowane

WinTel + Polskie Gazety Komputerowe = Broszurki sponsorowane


Widzisz archiwalną wersję wątku "WinTel + Polskie Gazety Komputerowe = Broszurki sponsorowane" z forum pl.comp.os.advocacy




isthar
11 Maj 1998, 03:00

Przez przypadek wpadlo mi w rece czasopismo PC Kurier
z przed tygodnia czy dwoch. Przejzalem jego zawartosc i
ku mojemu przerazeniu odkrylem, iz jest to gazeta kompletnie
oderwana od zeczywistosci.
Na okladce 400 MHz krzyczy  - to chyba nowe Pentium II
najszybszy procesor na swiecie. Wielkie artykuly i super
fotografie (no moze przesadzilem).

w srodku jest malutka wzmianka ze jakas firma sprzedaje
plytyglowne z procesorami Alpha i malutkim druczkiem

G3 i ze idzie im to o.k.  to ze G3 jest 2x szybsze od PII 300 Mhz
malo juz kogo obchodzilo.

Czy PC Kurier to jakas subkulturowy zamkniety fanzine?

Nie! na to by nie bylo ich stac!

To kiepskiej jakosci broszurka sponsorowana ...

pozdrawiam

p.s. ponoc inne gazety sa jeszcze gorsze.
pp.s ponoc robie bledy ortograficzne ... niewykluczone, przepraszam


Pawel Wimmer
11 Maj 1998, 03:00

Przez przypadek



No wiesz, czuje sie dotkniety :-)

wpadlo mi w rece czasopismo PC Kurier
z przed tygodnia czy dwoch. Przejzalem jego zawartosc i
ku mojemu przerazeniu odkrylem, iz jest to gazeta kompletnie
oderwana od zeczywistosci.
Na okladce 400 MHz krzyczy  - to chyba nowe Pentium II
najszybszy procesor na swiecie. Wielkie artykuly i super
fotografie (no moze przesadzilem).




chipset 440BX, szyna 100 MHz.
Nikt nie pisal, ze to najszybszy procesor na swiecie. Artykul w srodku
jest przecietnej wielkosci, zdjecie takze.

w srodku jest malutka wzmianka ze jakas firma sprzedaje
plytyglowne z procesorami Alpha i malutkim druczkiem



Po prostu zwykly news.

G3 i ze idzie im to o.k.  to ze G3 jest 2x szybsze od PII 300 Mhz
malo juz kogo obchodzilo.



Nie, takim samym drukiem, jak artykul - 9-punktowy Times.

Czy PC Kurier to jakas subkulturowy zamkniety fanzine?
Nie! na to by nie bylo ich stac!
To kiepskiej jakosci broszurka sponsorowana ...



Rozumiem, ze w tle chodzi o to, ze nie ma obszernego artykulu o Apple'u.
Primo, piszemy o pecetach.
Secundo - nikt nam takiego Apple'a nie dostarczyl, w przeciwienstwie do
rzeczonego PC/400. O Alphie niedlugo cos bedzie, bo jakis hard nam
dostarczono.
Tertio - Apple w Polsce to egzotyka, ktora malo kogo obchodzi, w
przeciwienstwie do PC.

p.s. ponoc inne gazety sa jeszcze gorsze.



Milo slyszec :-)

pp.s ponoc robie bledy ortograficzne ... niewykluczone, przepraszam



Potwierdzam, ale to nie problem. Gorzej, ze walczysz w przeciwnikiem,
ktorego sam sobie wymysliles.

Wniosek: jak w temacie listu.

-----------------------
Pawel Wimmer
Redaktor - Editor
Wydawnictwo Lupus - Lupus Publishing House
WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus

isthar
12 Maj 1998, 03:00

No wiesz, czuje sie dotkniety :-)



I dlatego potraktowales pewnie moj list zbyt doslownie. Wszystko racjato
co
piszesz tyle tylko ze w PC Kurier nie ma miejsca tez na inne
ciekawe zeczy o ktorych jest dosc glosno.

Acorn NC, RiscOS
Corel Video Computer

BeOS, Rapshody, Linux,
StongARM, Sparc,

tego (chyba) w tej gazecie nie uswiadczysz , no moze jako "Po prostu
zwykly
news."

Nie, takim samym drukiem, jak artykul - 9-punktowy Times.



nie skomentuje twojej znajomosci typografi

Rozumiem, ze w tle chodzi o to, ze nie ma obszernego artykulu o Apple'u.



Emocjonalnie nie jestem zwiazany z ta platforma. Wiec chyba nie
rozumiesz,

Primo, piszemy o pecetach.



Apple to tez PC jak by sie kto pytal. (Amiga nawet -tylko nie posadzaj
mnie ozbytnie przywiazanie do tego komputerka)

Secundo - nikt nam takiego Apple'a nie dostarczyl, w przeciwienstwie do
rzeczonego PC/400.



i to oczekiwanie na laske producenta to jest wlasnie miernik polskiego
zacofania.Ten argument przekonuje mnie. Jesli tak jest w istocie chyba
zeczywiscie nic nie da
sie zrobic

O Alphie niedlugo cos bedzie, bo jakis hard nam
dostarczono.



to sympatyczne ze zakwalifikowaliscie Alphe do "klanu" PC

Tertio - Apple w Polsce to egzotyka, ktora malo kogo obchodzi, w
przeciwienstwie do PC.



stwierdzenie godne tej listy, ale nie o tym dyskutujemy nieprawdaz

Potwierdzam, ale to nie problem. Gorzej, ze walczysz w przeciwnikiem,
ktorego sam sobie wymysliles.



Chyba mnie z kims pomyliles.

Wniosek: jak w temacie listu.



pozdrawiam

ps. jesli wydaje sie komus ze widzi w tym liscie blad ortograficzny to

nie jest fatamorgana zo zeczywiscie blad. Nie nalezy go jednak poprawiac

bo nie wywola to zadnego skutku:)

Radosław Gancarz
12 Maj 1998, 03:00





[ciach]

| Secundo - nikt nam takiego Apple'a nie dostarczyl, w przeciwienstwie do
| rzeczonego PC/400.
i to oczekiwanie na laske producenta to jest wlasnie miernik polskiego
zacofania.Ten argument przekonuje mnie. Jesli tak jest w istocie chyba
zeczywiscie nic nie da
sie zrobic



Chyba producentowi sprzętu powinno bardziej (niż wydawcy pisma) zależeć
na dostarczeniu komputera do testów, chociażby dlatego, że jest to dla
niego (producenta sprzętu) stosunkowo tania (sprzęt chyba wraca po
testach do producenta) forma promocji firmy i produktu. Chyba, że
produkt jest słaby i _niezależne_ testy mogłyby pokazać parę
skrzętnie ukrywanych wad.


Pawel Wimmer
12 Maj 1998, 03:00

Piszemy faktycznie o Wintelu, bo to 90 proc. rynku z duzym hakiem.
Niekiedy o innych rzeczach, gdy sie pojawiaja na rynku, ale praktyka
pokazuje, ze dostawcow to guzik obchodzi. My nie bedziemy sie uganiac za
nimi. A produktow wintelowskich mamy az nadmiar - w takiej sytuacji nie
bedziemy olewac swoich rzetelnych partnerow, blagajac w zamian jakies
egzotyczne firmy o dostarczenie produktu.
Juz predzej sie cos pojawi w ramach obszerniejszego materialu
przegladowego typu Cover Story.

-----------------------
Pawel Wimmer
Redaktor - Wydawnictwo Lupus

WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus

isthar
12 Maj 1998, 03:00

dzis znowu ktos do pracy przyniusl PC Kurier

hmm wyrazna poprawa
Apple , Java, ...
Nie sadzilem ze to bedzie tak szybko :)

Pawel Wimmer
12 Maj 1998, 03:00

dzis znowu ktos do pracy przyniusl PC Kurier

hmm wyrazna poprawa
Apple , Java, ...
Nie sadzilem ze to bedzie tak szybko :)



Po prostu tak szybko reagujemy na zapotrzebowanie spoleczenstwa :-)

BTW - jestesmy PCkurier, a nie PC Kurier.

-----------------------
Pawel Wimmer
Redaktor - Wydawnictwo Lupus

WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus

Grzegorz W. Fedorynski
12 Maj 1998, 03:00

Chyba producentowi sprzętu powinno bardziej (niż wydawcy pisma) zależeć
na dostarczeniu komputera do testów, chociażby dlatego, że jest to dla
niego (producenta sprzętu) stosunkowo tania (sprzęt chyba wraca po
testach do producenta) forma promocji firmy i produktu. Chyba, że
produkt jest słaby i _niezależne_ testy mogłyby pokazać parę
skrzętnie ukrywanych wad.



Tak. A niezależnie od tego wydawcy powinno zależeć na jak najbardziej
kompetentnej i niezależnej ocenie - a w razie potrzeby powinien konieczny
sprzęt kupić. A, że praktyka jest inna - to tylko źle o wydawcach
świadczy.

Pozdrawiam,

Alojzy

Radosław Gancarz
12 Maj 1998, 03:00


[ciach]
Tak. A niezależnie od tego wydawcy powinno zależeć na jak najbardziej
kompetentnej i niezależnej ocenie - a w razie potrzeby powinien konieczny
sprzęt kupić. A, że praktyka jest inna - to tylko źle o wydawcach
świadczy.



Jeśli pismo jest popularne to nie uskarża się zwykle na brak sprzętu
do testowania. I dlaczego ktoś za własne pieniądze ma zajmować się
promocją sprzętu, na którym najwidoczniej nie zależy ani producentowi
ani dystrybutorowi ???
Pawel Wimmer
12 Maj 1998, 03:00

Tak. A niezależnie od tego wydawcy powinno zależeć na jak najbardziej
kompetentnej i niezależnej ocenie - a w razie potrzeby powinien
konieczny
sprzęt kupić. A, że praktyka jest inna - to tylko źle o wydawcach



świadczy.

Chyba zartujesz!!! Wydawac tysiace dolarow na jednorazowy opis, w cudzym
interesie? A co potem z tym zrobimy?
:-)))

-----------------------
Pawel Wimmer
Redaktor - Editor
Wydawnictwo Lupus - Lupus Publishing House
WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus

Sławomir Białek
12 Maj 1998, 03:00

Chyba zartujesz!!! Wydawac tysiace dolarow na jednorazowy opis, w cudzym
interesie? A co potem z tym zrobimy?
:-)))



No nie? Wydajecie gazete i jeszcze mielibyście ponosić jakieś koszty?
Nie za dużo dobrego dla czytelników? A dywidenda właściciele to sobie
z czego wypłacą? :-))

Oczywiście żartuje. Zapewne sam wydając jakieś pismo robiłbym tak
samo (albo i gorzej :). Ale jednak milej by było gdybym miał świadomość,
że pisemko czasem przetestuje coś samo z siebie, weźmie komputer
z półki (a nie te specjalne wersje przygotowane dla pism) albo
weźmie do testu coś bardziej egzotycznego. Może nawet zaczął bym czytać :)
bo na razie właśnie dzięki temu, że tak nie jest nadaje się takie
pismo conajwyżej do /dev/null :-)

Fajnie pomarzyć... to idę spać :)

January Weiner
13 Maj 1998, 03:00

[Pawel]:

BTW - jestesmy PCkurier, a nie PC Kurier.



        Jemu po prostu nie przeszła ta zbitka przez klawiaturę. Musisz mu
wybaczyć :)
        j.

Piotr Zalewa
13 Maj 1998, 03:00





: Chyba zartujesz!!! Wydawac tysiace dolarow na jednorazowy opis, w cudzym
: interesie? A co potem z tym zrobimy?
: :-)))
:
[...]
: Fajnie pomarzyć... to idę spać :)

troche nie najlepiej pocialem (SB powiedzial smetnym glosem o tym jak fajnie
by bylo taka gazetke miec.)

W Anglii podobno (podobno bo pokazywali w telewizji) maja gazetke
sponsorowana przez jakas organizacje, ktora kupuje sprzet (kazdy nr jest
o czyms innym -- pralki, itd) z polek i testuje. Jakby tak nasza Federacja
Konsumentow ... :) fajnie pomarzyc ... :)

zalun

Pawel Wimmer
13 Maj 1998, 03:00




[cut]

Może nawet zaczął bym czytać :)
bo na razie właśnie dzięki temu, że tak nie jest nadaje się takie
pismo co najwyżej do /dev/null :-)



[cut]

Krotko mowiac, pisanie o produktach masowych, interesujacych ponad 90
proc. czytelnikow, to dev-null. Dopiero pisanie o egzotyce zasluguje na
uwage.
No coz, mamy troche inne podejscie...
-----------------------
Pawel Wimmer
Redaktor - Wydawnictwo Lupus

WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus

Ziemek Borowski
13 Maj 1998, 03:00

[cut]



i od cut bo zmieniłeś sens wypowiedzi:
Ale jednak milej by było gdybym miał świadomość,
że pisemko czasem przetestuje coś samo z siebie, weźmie komputer



                   ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
z półki (a nie te specjalne wersje przygotowane dla pism)



         ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^%
| Może nawet zaczął bym czytać :)
| bo na razie właśnie dzięki temu, że tak nie jest nadaje się takie
| pismo co najwyżej do /dev/null :-)

[cut]

Krotko mowiac, pisanie o produktach masowych, interesujacych ponad 90
proc. czytelnikow, to dev-null. Dopiero pisanie o egzotyce zasluguje na
uwage.
No coz, mamy troche inne podejscie...



Tak. ,,Opisuję rzeczywistość''.

isthar
13 Maj 1998, 03:00

Krotko mowiac, pisanie o produktach masowych, interesujacych ponad 90
proc. czytelnikow, to dev-null. Dopiero pisanie o egzotyce zasluguje na
uwage.
No coz, mamy troche inne podejscie...



Tak mi sie wydaje ze to wlasnie gazety decyduja o tym co interesuje
czytelnikowpiszac o czyms lub nie.
Jakos nie moge uwiezycz ze przychodzi do was tygodniowo 1000 listow
(hipotetycznie
oczywiscie) z czego 900 jest o takiej tresci:

" bardzo interesuje mnie komputer z Pentium II firmy Intel z systemem
Windows 95
   i rewelacyjnym pajkietem Office tejze firmy. Acha napiszcie jeszcze
wiecej
    Tipsow i Trickow na Windows 95"Oczywiscie nie wieze w to by ktos

e-mail'ami.

Egzotyka jest fascynujaca drogi Panie Pawle ...
Wydaje mi sie ze czytelnika interesuja nowe mozliwosci jake przed nim
stoja.

Skoro piszesz ze piszecie tylko o tym co wam dostarczy producent to
oznacza to ze jestescie
broszurka sponsorowana bo za wypozyczany sprzet piszecie pochlebne
artykuly.

Do czego porownujecie te komputery o ktorych piszecie ?
Pentium II jest szybsze od Pentium MMX
a Pentium MMX jest szybsze od Pentium ...

tyle sie  mozna nauczyc.

pozdrawiam (z tarazu, na swierzym powietrzu ... cool i wogole)

pp. A linux i tak rulez
pps. jesli widzisz blad ortograficzny to zawolaj swoich kolegow, pokaz im,
pokaz tez dziecku
(jesli masz) ze tak nie wolno robic, ale mnie zostaw w spokoju bo ja i tak
juz sie nie zmienie
a Windy z Wordem przenigdy nie zainstaluje i uzywac nie bede!!!!

Tomasz Kłoczko
13 Maj 1998, 03:00




: [cut]
:Może nawet zaczął bym czytać :)
:bo na razie właśnie dzięki temu, że tak nie jest nadaje się takie
:pismo co najwyżej do /dev/null :-)

: [cut]

: Krotko mowiac, pisanie o produktach masowych, interesujacych ponad 90
: proc. czytelnikow, to dev-null. Dopiero pisanie o egzotyce zasluguje na
: uwage.

Paweł, a czy zauważasz że owo zainteresowanie jest po części także nakręcane
przez pismo dla którego piszesz ? I to co napiszesz nie ma li tylko wartości
dokumentalnej ale także sprawczą ? Jeżeli zamierzasz pisać tylko artykuły na
temat sprzętu, który zostanie Ci dostarczony to proszę nie wciskaj ciemnoty
że piszesz dokładnie o tym czego czytelnicy oczekują. Może teraz zrozumiesz
zarzuty mówiące o sponsorowaniu. Wartoby się zastanowić w takiej sytuacji
nad tym na ile jest się zależnym od woli dostarczających tematów do
kolejnych artykułów i czytelników, bo Twoja powyższa uwaga i poprzenie
wypowiedzi wyraźnie wskazują na to, że są wg Ciebie zupełnie różne dziedziny
działalności pisma i tak na dobrą sprawę to Ty sam nie wiesz czy piszesz dla
czytelników czy na potrzeby sponsorów.

kloczek

Pawel Wimmer
13 Maj 1998, 03:00

Tak mi sie wydaje ze to wlasnie gazety decyduja o tym co interesuje
czytelnikowpiszac o czyms lub nie.
Jakos nie moge uwiezycz ze przychodzi do was tygodniowo 1000 listow
(hipotetycznie
oczywiscie) z czego 900 jest o takiej tresci:



Nie, ale statystyki uzywanego sprzetu i oprogramowania sa brutalne :-)

Egzotyka jest fascynujaca drogi Panie Pawle ...
Wydaje mi sie ze czytelnika interesuja nowe mozliwosci jake przed nim
stoja.



Pojawia sie incydentalnie - czasem w newsach, czasem w jakichs wiekszych
artykulach przegladowych.

Skoro piszesz ze piszecie tylko o tym co wam dostarczy producent to
oznacza to ze jestescie
broszurka sponsorowana bo za wypozyczany sprzet piszecie pochlebne
artykuly.



I nieprawda, i blad logiczny, i kalumnia ohydna :-)

Do czego porownujecie te komputery o ktorych piszecie ?
Pentium II jest szybsze od Pentium MMX
a Pentium MMX jest szybsze od Pentium ...



Taka jest m.in. konsekwencja pisania o tym, co ludzie uzywaja.
Informacja, ze Pentium II jest szybsze/wolniejsze od Apple'a-mydelniczki
jest zawieszona w prozni.

[cut]

I uwaga koncowa: czy naprawde uwazacie, ze piszemy wedlug wlasnego,
wymyslonego schematu, gdy narod piszczy, zeby mu relacjonowac wydarzenia
w Linuxie, Apple'ach, mainframe'ach etc.? Przeciez nikt by takiego pisma
nie kupowal, poza garscia pasjonatow tejze egzotyki. Przypatrzcie sie
konkurencji - Chip, PC World, PC Magazine, opisujac produkty siegaja
niemal wylacznie do Wintela. Oni takze sie na czyms opieraja, a tym
czyms jest kolosalna przewaga produktow wintelowskich na biurkach.

-----------------------
Pawel Wimmer
Redaktor - Editor
Wydawnictwo Lupus - Lupus Publishing House
WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus

Pawel Wimmer
13 Maj 1998, 03:00

Paweł, a czy zauważasz że owo zainteresowanie jest po części także
nakręcane
przez pismo dla którego piszesz ?



Zauwazam - zajrzyj tutaj
http://www.polbox.pl/lupus/pckurier/1998/10/wimmer.html

I to co napiszesz nie ma li tylko wartości
dokumentalnej ale także sprawczą ?



Niewatpliwie, jakas ma. Ale to problem jajka i kury.

Jeżeli zamierzasz pisać tylko artykuły na
temat sprzętu, który zostanie Ci dostarczony to proszę nie wciskaj
ciemnoty
że piszesz dokładnie o tym czego czytelnicy oczekują.



Statystyki, statystyki... Gdy narod zmieni swoje upodobania, sprzedaz
PCQ bedzie spadac. Wtedy dostosujemy sie do zmienionej sytuacji. Zauwaz,
ze sprzedaz czasopism to dosc czuly miernik zapotrzebowania na okreslona
informacje. Nie bujamy w oblokach.

Może teraz zrozumiesz
zarzuty mówiące o sponsorowaniu.



Zarzuty te myla pisanie sponsorowane z relacjonowaniem. To powszechny
blad naszych krytykow.
Mozna nam takie czy inne rzeczy zarzucic, ale nigdy pisania pod dyktando
czy ulegania przekupstwu.

Wartoby się zastanowić w takiej sytuacji
nad tym na ile jest się zależnym od woli dostarczających tematów do
kolejnych artykułów i czytelników, bo Twoja powyższa uwaga i poprzenie
wypowiedzi wyraźnie wskazują na to, że są wg Ciebie zupełnie różne
dziedziny
działalności pisma i tak na dobrą sprawę to Ty sam nie wiesz czy
piszesz dla
czytelników czy na potrzeby sponsorów.



W przypadku sprzetu jestesmy sila rzeczy bardziej zalezni - tylko gdzie
ci sprzedawcy sprzetu, masowo przywozacy alternatywne swiaty do opisu?
Ich po prostu prawie nie ma, bo rynek ich nie potrzebuje, poza np.
roznymi pracowniami uzywajacymi Macow.
I znowu powoluje sie na statystyki. Jesli w swojej dzialce internetowej
opisuje niemal wylacznie programy dla Windows, w tym przede wszystkim
dla Windows 95, to wynika to ze statystyk, takze tych, ktore mowia o
czytelnictwie naszych (i nie tylko naszych) stron.
I nie uzywaj okreslenia "sponsorzy". Nie ma czegos takiego. Dostawcy
produktow maja opisy za darmo (wbrew plotkom z kregow naszej
konkurencji, nie bierzemy pieniedzy za testy) i ryzykuja krytyke.
Reklamodawcy daja pieniadze, ale za produkt, jakim jest masowo
upowszechniona informacja.

-----------------------
Pawel Wimmer
Redaktor - Editor
Wydawnictwo Lupus - Lupus Publishing House
WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus

Sławomir Białek
13 Maj 1998, 03:00

Krotko mowiac, pisanie o produktach masowych, interesujacych ponad 90
proc. czytelnikow, to dev-null. Dopiero pisanie o egzotyce zasluguje na
uwage.
No coz, mamy troche inne podejscie...



jak już Ziemek zauważył, egzotyka była tylko jednym z moich postulatów
zawartych w tamtym postingu :-)
uważniej proszę, i mnie emocji... nawet przyznałem, że rozumiem
skąd to się bierze, i że pewnie bym tak samo prowadził własne pismo
(bo jestem wstrętny materialista :)
Tomasz Kłoczko
13 Maj 1998, 03:00




[..]
: Statystyki, statystyki... Gdy narod zmieni swoje upodobania, sprzedaz
: PCQ bedzie spadac. Wtedy dostosujemy sie do zmienionej sytuacji. Zauwaz,
: ze sprzedaz czasopism to dosc czuly miernik zapotrzebowania na okreslona
: informacje. Nie bujamy w oblokach.

Gdyby PCQ nie tak wybiórczo kierował się statystykami to zauważone może by i
było, że wg niektórych ilość instalacji Linuxa jest porównywalna z ilością
NT. Jakby przy tym w PCQ proporcjonalnie (tak do statystyk) pojawiało się
mateałów o win95, NT i np. Linuxie to mógłbyś się tymi statystykami
zasłaniać. A skoro nie statystyki tym rządzą tylko wychodzi na to, że
pieniądze nie skorelowane z tymiż statystykami to momentalnie się pojawia
pytanie "skąd one się biorą ?". Stąd i niejasne podejrzenia postronnego
obserwatora.

kloczek.

Krzysztof Zietara
13 Maj 1998, 03:00

(troche off-topic, ale co tam)

[ciach]
   I znowu powoluje sie na statystyki. Jesli w swojej dzialce
   internetowej opisuje niemal wylacznie programy dla Windows, w tym
   przede wszystkim dla Windows 95, to wynika to ze statystyk, takze
   tych, ktore mowia o czytelnictwie naszych (i nie tylko naszych)
   stron. I nie uzywaj okreslenia "sponsorzy". Nie ma czegos takiego.

A opiszesz dosowo-linuxowa przegladarke WWW, ktora wymaga do dzialania
XT i CGA ? ;-
(w trybie graficznym, oczywiscie. Nie jest to Lynx)

I to nie w ramach newsow, tylko jako porzadny test programu?

[ciach]
   Pawel Wimmer

Krzychu

isthar
14 Maj 1998, 03:00

 konkurencji - Chip, PC World, PC Magazine, opisujac produkty siegaja
niemal wylacznie do Wintela.



Drogi Pawle to sa wlasnie te gazety "jeszcze gorsze o ktorych juz ci
wspominalem"
hmm ... do tego dazycie?

pozdrawiam

p.s. blady ortograficzne ? w tym liscie ... ano mozliwe

Zbyszek
14 Maj 1998, 03:00

| Paweł, a czy zauważasz że owo zainteresowanie jest po części także
nakręcane
| przez pismo dla którego piszesz ?

Zauwazam - zajrzyj tutaj
http://www.polbox.pl/lupus/pckurier/1998/10/wimmer.html



Czytałem ten felieton - grrrrrrr........
Ponadto jest tam sporo nieścisłości natury prawno-ideologicznej. Chodzi o
to, że z Twojego felietonu wynika, że nie rozumiesz ratio legis prawa

machnąłem ręką...
Powyższe stwierdzenie naprawdę nie dotyczy "wojen religijnych" i nie ma nic
wspólnego z pro-linuxowymi sympatiami.

Pozdrawiam -
Zbyszek

Zbyszek
14 Maj 1998, 03:00

I uwaga koncowa: czy naprawde uwazacie, ze piszemy wedlug wlasnego,
wymyslonego schematu, gdy narod piszczy, zeby mu relacjonowac wydarzenia
w Linuxie, Apple'ach, mainframe'ach etc.? Przeciez nikt by takiego pisma
nie kupowal, poza garscia pasjonatow tejze egzotyki. Przypatrzcie sie
konkurencji - Chip, PC World, PC Magazine, opisujac produkty siegaja
niemal wylacznie do Wintela. Oni takze sie na czyms opieraja, a tym
czyms jest kolosalna przewaga produktow wintelowskich na biurkach.



Bujda na resorach!!!!

Chip - od kilku miesięcy co numer artykuł o Linuksie. Ponadto np. w
porównaniu perspektyw rozwojowych systemów operacyjnych wniosek "w chwili
obecnej jedyną realną alternatywą dla Windows w domowym pececie jest
właśnie Linux" itd. itp. Na płytce coi miesiąc coś do L.

PC World - tu nie ma nic o Linuksie. Jest za to od czasu do czasu o Macu, a
ponadto dobre testy porównawcze oprogramowania. Jeżeli wychodzi, że MS
Office jest najlepszy z porównywanych pakietów, to wiadomo dlaczego.
Pamiętam bardzo dobre testy W95 - Warp 3.0 - WinNT 3.5 - MacOS, czy też
MSIE 4.0 - Netscape 4.0. Ponadto pismo rzetelnie informuje o alternatywach
i przedstawia wady i zalety każdego rozwiązania. Słowem przyzwoite pismo
adresowane do przeciętnego konsumenta. Generalnie profil nieporównywalny z
PCQ.

PC Magazine - noooo.... tu już grubo przesadziłeś. Od dawna w każdym
numerze jest spory artykuł poświęcony Warpowi. Ostatnio pojawiły się też
jakieś teksty o Linuksie.

Miesięcznik Internet - kącik Unixa.

A co PCQ i Enter? Enter po reformach jakoś szuka własnego oblicza i nie
może znaleźć. Moim zdaniem niebezpiecznie zbliżył się do Easy PC, a chyba
nie o to chodzi. Znikneły bardzo dobre teksty o Linuksie, o innych
systemach też nic nie ma, zniknęły porady dla bardziej zaawansowanych
czytelników. Zostały niesłychanie odkrywcze teksty jak zmienić tapetę w
Windows. O co właściwie chodzi redakcji - pytam z życzliwości, bo kiedyś
lubiłem to pismo. Raz tylko ni stąd ni z owąd pojawił się Slackware.
Pojawiły się złośliwe komentarze, że pewnie jako zapchajdziura na CD.
PCQ - ma chyba nieco wyższe ambicje niż Enter. Wprawdzie sporadycznie
pojawiają się jakieś teksty o innych niż MS rozwiązaniach, jednak
prezentowane są trochę jak egzotyka.
Widzisz - nie chodzi o to, żeby pismo było wypchane tekstami o Linuksie czy
Macu. Od tekstów o Linuksie jest L+ (choć można sobie życzyć, by ta
broszurka miała wyższy poziom). Chodzi raczej o optykę pisma. Naprawdę po
jego lekturze (a czytam regularnie) mam wrażenie, że MS jest wspaniałą
firmą. A wystarczył by jeden malutki kącik na Warpa, Maca i Linuxa i parę
innych razem wziętych, ot stronniczka, dwie, czy to tak dużo... Nie duży
okładkowy tekst, ale mały, ale za to stały dział.
Powołujesz się na rynek - i byc może masz sporo racji. Enter i PCQ są
najbardziej "polskie" z wymienionych (nie licząc MI, ale to 10 000
nakładu). Zaś polski rynek jest bardzo MS-skrzywiony. Ten odchył wynika z
dwóch faktów:
1. pierwszy jest obiektywny - MS dość konsekwentnie, choć nie najlepiej,
polonizuje swoje produkty.
2. mimo optymistycznych statystyk IMHO stopień piractwa jest nadal bardzo
wysoki, zwłaszcza wśród użytkowników domowych.
Co to ma wspólnego z rynkiem? Ano to, że najczęstszym wyposażeniem domowego
peceta jest W95 + Office. Oczywiście spiracone, co najwyżej W95 OEM-owe.
Produkty te siłą rzeczy stają sie bardzo popularne i są de facto
standardem. W związku z tym przy zakupach uczelni, instytucji i firm brane
sa pod uwagę przede wszystkim W95 i Office. Oznacza to w efekcie, że
każdemu innemu producentowi bardzo ciężko jest zaistnieć na rynku. Zauważ,
że ostatnia spolonizowana wersja WP to AFAIR 6.1, Lotus, który dość
konsekwentnie polonizował swoje aplikacje zakończył to na SmartSuite 96.
Może w związku z tym złościć podejście takich pism jak PCQ. W którymś
momencie trzeba przerwać tą samonakręcająca się maszynę i zacząć zauważać
produkty innych firm. Ktoś to powinienn zrobić chociażby przez
dziennikarską rzetelność.

--- Teraz będzie złośliwie i stronniczo---
Co tym czasem robi Paweł Wimmer - głosi wszem i wobec chwałę Microsoftu
(również w Usenecie) i wypisuje ironiczne felietony o złych nawiedzeńcach,
którzy chcą na siłę zbawić świat. A na ustach ma zaklęcie - "tego chce
rynek".
--- Koniec złośliwości i stronniczości---

Pozdrawiam i do następnego felietonu ;)
Zbyszek

January Weiner
14 Maj 1998, 03:00

[isthar]:

Tak mi sie wydaje ze to wlasnie gazety decyduja o tym co interesuje
czytelnikowpiszac o czyms lub nie.
Jakos nie moge uwiezycz ze przychodzi do was tygodniowo 1000 listow
(hipotetycznie
oczywiscie) z czego 900 jest o takiej tresci:



        [...]
        Ishtar, jedna prośba: spróbuj jakoś przyzwoicie sformatować swoje
listy, bo przynosisz wstyd innym użytkownikom Linuksa :-)

                                                Linuksuary

pozdrawiam (z tarazu, na swierzym powietrzu ... cool i wogole)
pp. A linux i tak rulez



        Rulez, to Microsoft. Linux jest po prostu dobrym systemem. Nie
prowadzimy tu wojen ideologicznych.
        j.

January Weiner
14 Maj 1998, 03:00

[Zbyszek]:

Ponadto jest tam sporo nieścisłości natury prawno-ideologicznej. Chodzi o
to, że z Twojego felietonu wynika, że nie rozumiesz ratio legis prawa

machnąłem ręką...



        Napisz koniecznie!
        j.

Janusz A. Urbanowicz
14 Maj 1998, 03:00

Statystyki, statystyki... Gdy narod zmieni swoje upodobania, sprzedaz
PCQ bedzie spadac. Wtedy dostosujemy sie do zmienionej sytuacji. Zauwaz,
ze sprzedaz czasopism to dosc czuly miernik zapotrzebowania na okreslona
informacje. Nie bujamy w oblokach.



Patrz niżej.

Zarzuty te myla pisanie sponsorowane z relacjonowaniem. To powszechny
blad naszych krytykow.
Mozna nam takie czy inne rzeczy zarzucic, ale nigdy pisania pod dyktando
czy ulegania przekupstwu.

| Wartoby się zastanowić w takiej sytuacji
| nad tym na ile jest się zależnym od woli dostarczających tematów do
| kolejnych artykułów i czytelników, bo Twoja powyższa uwaga i poprzenie
| wypowiedzi wyraźnie wskazują na to, że są wg Ciebie zupełnie różne
dziedziny
| działalności pisma i tak na dobrą sprawę to Ty sam nie wiesz czy
piszesz dla
| czytelników czy na potrzeby sponsorów.

W przypadku sprzetu jestesmy sila rzeczy bardziej zalezni - tylko gdzie
ci sprzedawcy sprzetu, masowo przywozacy alternatywne swiaty do opisu?
Ich po prostu prawie nie ma, bo rynek ich nie potrzebuje, poza np.
roznymi pracowniami uzywajacymi Macow.
I znowu powoluje sie na statystyki. Jesli w swojej dzialce internetowej
opisuje niemal wylacznie programy dla Windows, w tym przede wszystkim
dla Windows 95, to wynika to ze statystyk, takze tych, ktore mowia o
czytelnictwie naszych (i nie tylko naszych) stron.
I nie uzywaj okreslenia "sponsorzy". Nie ma czegos takiego. Dostawcy
produktow maja opisy za darmo (wbrew plotkom z kregow naszej
konkurencji, nie bierzemy pieniedzy za testy) i ryzykuja krytyke.
Reklamodawcy daja pieniadze, ale za produkt, jakim jest masowo
upowszechniona informacja.



Hm. Kiedyś dawno próbowałem wycisnąć z ciebie odpowiedź na takie
pytanie: dlaczego w tych waszych /relacjach/ na temat oprogramowania
(zwłaszcza MS) nie padają ostre sformułowania typu: "system jest na
tyle niestabilny żę praktycznie uniemożliwia to jakąkolwiek poważną

esxplicite że jest to wielkie excusez le mot gówno za ciężkie
pieniądze których jest niewarte.

Nie chodzi mi tu konkretnie o Windows tylko o zasadę - dlaczego nie ma
całkowicie negatywnych recenzji oprogramowania ? Dlaczego wmawiacie
ludziom że komputer osobisty w czasie normalnej ekslploatacji ma prawo
się wieszać ? Dlaczegio jak czytam opis softu u was (albo sprzętu) to
mam wrażenie że później podczas pracy z tym czymś że opis był z innego
piękniejszego świata ?

Nie mówię że za takie pisanie bierzecie kasę, tylko że taką tendencję
zauważam już dawno i jest ona dla mnie słabo zrozumiała. Dlaczego nie
jesteście tak ostrzy w ocenianiu jak powinniście ?

Alex

Marcin Wieczorek
14 Maj 1998, 03:00

Skoro piszesz ze piszecie tylko o tym co wam dostarczy producent to
oznacza to ze jestescie
broszurka sponsorowana bo za wypozyczany sprzet piszecie pochlebne
artykuly.



Trochę na bakier z logiką. Dlaczego z faktu opisywania produktów
dostarczonych przez producenta ma wynikać od razu, że jest to
pozytywny opis. Nic nie stoi na przeszkodzie aby produkt zjechać i
takie recenzje też widziałem. Jest ich oczywiście mniej bo producenci
starają się dawać do testowania raczej produkty, których są pewni.

Do czego porownujecie te komputery o ktorych piszecie ?
Pentium II jest szybsze od Pentium MMX
a Pentium MMX jest szybsze od Pentium ...



A nie widziałeś testów porównawczych K6, Cyrix, C6 itd.?

pp. A linux i tak rulez
pps. jesli widzisz blad ortograficzny to zawolaj swoich kolegow, pokaz im,
pokaz tez dziecku
(jesli masz) ze tak nie wolno robic, ale mnie zostaw w spokoju bo ja i tak
juz sie nie zmienie
a Windy z Wordem przenigdy nie zainstaluje i uzywac nie bede!!!!



A szkoda bo mógłbyś sprawdzać swoje posty pod kątem błędów.

PS. Wyszło na to, że bronię PCkuriera więc oświadczam, że nie biorę od
nich ani grosza. Po prostu nie lubię gdy ktoś pisze głupoty.

___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )

DELPHI FAQ http://www.kki.net.pl/t1000

Lech Szychowski
14 Maj 1998, 03:00




: Dlaczego z faktu opisywania produktów dostarczonych przez producenta
: ma wynikać od razu, że jest to pozytywny opis.

Nie wiem, dlaczego. Ale czy widziałeś tam jakiś niepochlebny opis?

Pawel Wimmer
14 Maj 1998, 03:00





Bujda na resorach!!!!



[cut]

To fakt, jest troche tych opisow u konkurencji, ale ciagle na zasadach
protekcjonalnego wyjatku (takiej political corectness) - takie odnosze
wrazenie. Zdecydowanie dominuje Wintel.
En masse (artykuly, artykuliki, notki) jest to ciagle stary uklad,
odpowiadajacy realiom rynku - zapotrzebowaniu i biezacej produkcji. Dla
przykladu, gdzie cala masa oprogramowania rozrywkowo-edukacyjnego na
cedekach dla Linuxa? A dla PC jest. O Macach nie mowie, bo sa zbyt
kosztowne.

[cut]

PCQ - ma chyba nieco wyższe ambicje niż Enter. Wprawdzie sporadycznie
pojawiają się jakieś teksty o innych niż MS rozwiązaniach, jednak
prezentowane są trochę jak egzotyka.
Widzisz - nie chodzi o to, żeby pismo było wypchane tekstami o Linuksie
czy
Macu. Od tekstów o Linuksie jest L+ (choć można sobie życzyć, by ta
broszurka miała wyższy poziom). Chodzi raczej o optykę pisma. Naprawdę
po
jego lekturze (a czytam regularnie) mam wrażenie, że MS jest wspaniałą
firmą. A wystarczył by jeden malutki kącik na Warpa, Maca i Linuxa i
parę
innych razem wziętych, ot stronniczka, dwie, czy to tak dużo... Nie
duży
okładkowy tekst, ale mały, ale za to stały dział.



Incydentalnie pojawiaja sie informacje w newsach. Zastanawiam sie jednak
nad sensownoscia zamieszczania 1-2-stronicowej rubryki, ktora tak
naprawde niczego nie sprzeda - wszystko bedzie po lebkach. A nam brakuje
ciagle miejsca na wszystko.

Powołujesz się na rynek - i byc może masz sporo racji. Enter i PCQ są
najbardziej "polskie" z wymienionych (nie licząc MI, ale to 10 000
nakładu). Zaś polski rynek jest bardzo MS-skrzywiony. Ten odchył wynika
z
dwóch faktów:
1. pierwszy jest obiektywny - MS dość konsekwentnie, choć nie
najlepiej,
polonizuje swoje produkty.
2. mimo optymistycznych statystyk IMHO stopień piractwa jest nadal
bardzo
wysoki, zwłaszcza wśród użytkowników domowych.
Co to ma wspólnego z rynkiem? Ano to, że najczęstszym wyposażeniem
domowego
peceta jest W95 + Office. Oczywiście spiracone, co najwyżej W95
OEM-owe.
Produkty te siłą rzeczy stają sie bardzo popularne i są de facto
standardem. W związku z tym przy zakupach uczelni, instytucji i firm
brane
sa pod uwagę przede wszystkim W95 i Office. Oznacza to w efekcie, że
każdemu innemu producentowi bardzo ciężko jest zaistnieć na rynku.
Zauważ,
że ostatnia spolonizowana wersja WP to AFAIR 6.1, Lotus, który dość
konsekwentnie polonizował swoje aplikacje zakończył to na SmartSuite
96.
Może w związku z tym złościć podejście takich pism jak PCQ. W którymś
momencie trzeba przerwać tą samonakręcająca się maszynę i zacząć
zauważać
produkty innych firm. Ktoś to powinienn zrobić chociażby przez
dziennikarską rzetelność.



Ale czego wlasciwie oczekujesz? Ze podejmiemy walke z krecaca sie
skutecznie machina Microsoftu, aby bylo sprawiedliwie? Przeciez firmy
same rezygnuja z tej walki, widzac jej rezultaty. Ja pol swojego
lupusowego zycia spedzilem na udowadnianu zalet WordPerfecta, z
widocznym powszechnie rezultatem :-)
NIE MY decydujemy o stanie rynku. Tak zreszta jest na calym swiecie, a
nie tylko w Polsce.

--- Teraz będzie złośliwie i stronniczo---
Co tym czasem robi Paweł Wimmer - głosi wszem i wobec chwałę Microsoftu
(również w Usenecie) i wypisuje ironiczne felietony o złych
nawiedzeńcach,
którzy chcą na siłę zbawić świat. A na ustach ma zaklęcie - "tego chce
rynek".
--- Koniec złośliwości i stronniczości---



Ot, moje dobre prawo felietonisty :-)
Za to moj "zmiennik" Turski juz pare razy przywalal temu nowemu swiatu.
"Zmiennik" Deminet takze nie jest bezkrytycznym milosnikiem MS.

Pawel

Pawel Wimmer
14 Maj 1998, 03:00

A opiszesz dosowo-linuxowa przegladarke WWW, ktora wymaga do dzialania
XT i CGA ? ;-
(w trybie graficznym, oczywiscie. Nie jest to Lynx)

I to nie w ramach newsow, tylko jako porzadny test programu?



A po co? Nawet sie nie miesci w piecdziesiatce przegladarek! News jakis
tam oczywiscie byl.
-----------------------
Pawel Wimmer
Redaktor - Wydawnictwo Lupus

WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus

Pawel Wimmer
14 Maj 1998, 03:00





Czytałem ten felieton - grrrrrrr........
Ponadto jest tam sporo nieścisłości natury prawno-ideologicznej. Chodzi
o
to, że z Twojego felietonu wynika, że nie rozumiesz ratio legis prawa

końcu
machnąłem ręką...




publicznosci, zawsze mozna dac nalezny odpor. Wez Wasc jednak pod uwage
charakter tekstu.
-----------------------
Pawel Wimmer
Redaktor - Wydawnictwo Lupus

WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus

Pawel Wimmer
14 Maj 1998, 03:00

Hm. Kiedyś dawno próbowałem wycisnąć z ciebie odpowiedź na takie
pytanie: dlaczego w tych waszych /relacjach/ na temat oprogramowania
(zwłaszcza MS) nie padają ostre sformułowania typu: "system jest na
tyle niestabilny żę praktycznie uniemożliwia to jakąkolwiek poważną

esxplicite że jest to wielkie excusez le mot gówno za ciężkie
pieniądze których jest niewarte.

Nie chodzi mi tu konkretnie o Windows tylko o zasadę - dlaczego nie ma
całkowicie negatywnych recenzji oprogramowania ? Dlaczego wmawiacie
ludziom że komputer osobisty w czasie normalnej ekslploatacji ma prawo
się wieszać ? Dlaczegio jak czytam opis softu u was (albo sprzętu) to
mam wrażenie że później podczas pracy z tym czymś że opis był z innego
piękniejszego świata ?

Nie mówię że za takie pisanie bierzecie kasę, tylko że taką tendencję
zauważam już dawno i jest ona dla mnie słabo zrozumiała. Dlaczego nie
jesteście tak ostrzy w ocenianiu jak powinniście ?



1. Owszem, sa recenzje negatywne, a tym bardziej recenzje punktujace
braki w programach skadinad calkiem sensownych.
2. Trudno pisac o systemie operacyjnym, ze jest calkowicie niestabilny,
bo po pierwsze nie jest to prawda (pracuje w nim trzy lata i nie widze
powodu do dramatyzowania, choc wolalbym mniej padow), po drugie zas
bardzo ciezko jest wyselekcjonowac sterylne warunki testu. Nigdy nie
wiesz, czy nie nastepuja jakies nieprzewidziane interakcje. A pisanie o
systemie bez udzialu zainstalowanych aplikacji nie bardzo ma sens.
Trudno jest po aptekarsku przydzielic wine za rozne rzeczy.
3. Nie robimy czegos takiego, jak long-term-test. Czas nagli, trzeba
podac publicznosci fakty w mozliwie rozsadnym czasie, wiec trudno jest
zwlekac trzy miesiace. Potem nie ma juz miejsca na powtarzanie opisow,
gdyz w kolejce czekaja inne produkty. Co najwyzej wrzuca sie jakas uwage
na marginesie innego tekstu.
4. Niektore osoby wola ubierac krytyke w zawoalowane formy - to kwestia

stabilna, a nie ze jest calkowicie niestabilna :-)
Prof. Kuratowski dzielil matematykow na dobrych, bardzo dobrych i
doskonalych. Nikt nie chcial sie znalezc w tej pierwszej kategorii :-)

-----------------------
Pawel Wimmer
Redaktor - Wydawnictwo Lupus

WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus

Grzegorz Stefan Flak
14 Maj 1998, 03:00


|  konkurencji - Chip, PC World, PC Magazine, opisujac produkty siegaja
| niemal wylacznie do Wintela.

Drogi Pawle to sa wlasnie te gazety "jeszcze gorsze o ktorych juz ci
wspominalem"



Prawie się zgodzę ,ale w Chipie (abstrahując od merytorycznej wartości
artykółów) pojawia się w każdym numerze przynajmniej jeden artykuł o Linuxie,
a w innych w tym PCKurierze temat Linuxa jest tematem tabu - i to mimo, że
AFAIK we wszystkich tych redakcjach jest on z powodzeniem stosowany.

Pozdrawiam

Krzysztof Zietara
14 Maj 1998, 03:00

   | A opiszesz dosowo-linuxowa przegladarke WWW, ktora wymaga do
   | dzialania XT i CGA ? ;-
   | (w trybie graficznym, oczywiscie. Nie jest to Lynx)
   | I to nie w ramach newsow, tylko jako porzadny test programu?

   A po co?

Zeby czytelnicy sie dowiedzieli, co moga zrobic ze starymi pecetami
walajacymi sie po piwnicach.

   Nawet sie nie miesci w piecdziesiatce przegladarek!

W jakiej/czyjej piecdziesiatce? Statystyki, jak wiadomo sa wzgledne...

   News jakis tam oczywiscie byl.

programy maja to do siebie, ze sie rozwijaja. Maja nowe moduly, powstaja
inne wersje jezykowe, zmieniaja sie warunki dystrybucji itp.

   Pawel Wimmer

Krzychu

Marcin Wieczorek
14 Maj 1998, 03:00

Nie wiem, dlaczego. Ale czy widziałeś tam jakiś niepochlebny opis?



A kilka razy. Praktycznie każdy produkt dostaje plusy i minusy a
czasem zdarzy się totalna kaszana z samymi minusami.

___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )

DELPHI FAQ http://www.kki.net.pl/t1000

Pawel Wimmer
15 Maj 1998, 03:00


  A po co?

Zeby czytelnicy sie dowiedzieli, co moga zrobic ze starymi pecetami
walajacymi sie po piwnicach.



Rozumiem, ze to zart :-)

  Nawet sie nie miesci w piecdziesiatce przegladarek!

W jakiej/czyjej piecdziesiatce? Statystyki, jak wiadomo sa wzgledne...



Chocby STAT4U

  News jakis tam oczywiscie byl.

programy maja to do siebie, ze sie rozwijaja. Maja nowe moduly,
powstaja
inne wersje jezykowe, zmieniaja sie warunki dystrybucji itp.



Wobec tego moze sie pojawi za jakis czasy nowy news. Ale calej strony na
pewno temu nie poswiecimy.

PW

Zbyszek
15 Maj 1998, 03:00


| Nie wiem, dlaczego. Ale czy widziałeś tam jakiś niepochlebny opis?

A kilka razy. Praktycznie każdy produkt dostaje plusy i minusy a
czasem zdarzy się totalna kaszana z samymi minusami.



Np. ostatnio jakiegoś programu do szyfrowania danych.
IMHO nie na tym polega jednak problem. Np. przy okazji testów komputerów z
PII 400 Mhz powinna pojawić się obok tekstu mniej więcej taka ramka:
"Procesor PII 400 Mhz jest najszybszym z oferowanych obecnie modeli z
rodziny Pentium II. Spośród innych procesorów, zdodnie z danymi producentów
szybsze jednak mogą być procesory X i Y. Nie mieliśmy jednak możliwości
sprawdzenia prawdziwości tych danych ponieważ polscy dystrybutorzy tych
firm, mimo próśb nie dostarczyli do testów odpowiednich komputerów"
Krótko, zgodnie z prawdą i znacznie rzetelniej.
Nie mam pod ręka tego numeru PCQ, aby sprawdzic, czy taka ramka
rzeczywiście się tam znalazła. Jeżeli tak, to nie ma o co strzępić sobie
języka, jeżeli nie, to niedobrze, bo IMHO powinna się tam znaleźć.

Pozdrawiam -
Zbyszek

Zbyszek
15 Maj 1998, 03:00

|   A po co?
| Zeby czytelnicy sie dowiedzieli, co moga zrobic ze starymi pecetami
| walajacymi sie po piwnicach.

Rozumiem, ze to zart :-)



Dlaczego żart, nigdy nie miałeś problemów z pozbyciem się starego PC, za
inną niż śmieszna cenę?
Koło mnie stoi pudło ze starym 486, któremu brakuje tylko jakiegoś dysku i
folpa i cały czas usiłuję wymyśleć dla niego jakieś sensowne zastosowanie
(może w końcu zrobię z niego coś w rodzaju X-terminala).

Pozdrawiam -
Zbyszek

Grzegorz W. Fedorynski
15 Maj 1998, 03:00

| Tak. A niezależnie od tego wydawcy powinno zależeć na jak najbardziej
| kompetentnej i niezależnej ocenie - a w razie potrzeby powinien konieczny
| sprzęt kupić. A, że praktyka jest inna - to tylko źle o wydawcach
| świadczy.
Jeśli pismo jest popularne to nie uskarża się zwykle na brak sprzętu
do testowania. I dlaczego ktoś za własne pieniądze ma zajmować się
promocją sprzętu, na którym najwidoczniej nie zależy ani producentowi
ani dystrybutorowi ???



Trudno mi uwierzyć w obiektywność testu przeprowadzanego na pożyczonym,
albo jeszcze lepiej darowanym sprzęcie. Nieco większy sens mają testy, w
których redakcja zwraca się do grupy producentów i przeprowadza testy
porównawcze. Ale jedna z wysoko nakładowych gazet, której nazwy pozwolę
sobie nie wymienić, udowodniła w zeszłym miesiącu, że nawet w takim teście
może zwyciężyć sprzęt, którego producent wykupił najwięcej reklam, a nie
taki, który jest najlepszy.

Pozdrawiam,

Alojzy

Grzegorz W. Fedorynski
15 Maj 1998, 03:00

| Tak. A niezależnie od tego wydawcy powinno zależeć na jak najbardziej
| kompetentnej i niezależnej ocenie - a w razie potrzeby powinien
konieczny

Chyba zartujesz!!! Wydawac tysiace dolarow na jednorazowy opis, w cudzym
interesie? A co potem z tym zrobimy?




przeprowadza się w interesie klientów/czytelników gazety. A nie
reklamodawcy. Ups, przepraszam, firmy dostarczającej sprzęt do testowania
oczywiście.

Pozdrawiam,

Alojzy

Pawel Wimmer
15 Maj 1998, 03:00

Trudno mi uwierzyć w obiektywność testu przeprowadzanego na pożyczonym,
albo jeszcze lepiej darowanym sprzęcie. Nieco większy sens mają testy,
w
których redakcja zwraca się do grupy producentów i przeprowadza testy
porównawcze. Ale jedna z wysoko nakładowych gazet, której nazwy pozwolę
sobie nie wymienić, udowodniła w zeszłym miesiącu, że nawet w takim
teście
może zwyciężyć sprzęt, którego producent wykupił najwięcej reklam, a
nie
taki, który jest najlepszy.



Nie wiem, o jaka redakcje chodzi, ale musialbys najpierw udowodnic
zwiazek przyczynowo-skutkowy, a nie tylko zwiazek wspolwystepowania. W
taki sposob mozna by na przyklad udowodnic zwiazek liczby bocianow i
liczby urodzen zywych na jakims obszarze. :-)

Twierdzenie Wimmera.
Zalozenie: Wimmer istnieje. Istnieja tez komputery osobiste.
Teza: Im Wimmer starszy, tym wiecej komputerow osobistych na swiecie.
Dowod: Wimmer bez watpienia sie starzeje o rok na rok, a liczba
komputerow osobistych bez watpienia rosnie, co pokazuja wszystkie
statystyki.
cbdo.
:-)

-----------------------
Pawel Wimmer
Redaktor - Editor
Wydawnictwo Lupus - Lupus Publishing House
WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus

Pawel Wimmer
15 Maj 1998, 03:00


przeprowadza się w interesie klientów/czytelników gazety. A nie
reklamodawcy. Ups, przepraszam, firmy dostarczającej sprzęt do
testowania
oczywiście.



Lapiesz mnie za slowa. Takie twierdzenie nie ma uzasadnienia.
Jeszcze raz mowie, ze zadna firma nie bedzie kupowala sprzetu do
jednorazowych testow. Nigdzie na swiecie sie tego nie stosuje.
-----------------------
Pawel Wimmer
Redaktor - Editor
Wydawnictwo Lupus - Lupus Publishing House
WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus
Krzysztof Zietara
16 Maj 1998, 03:00

   | A po co?
   | Zeby czytelnicy sie dowiedzieli, co moga zrobic ze starymi pecetami
   | walajacymi sie po piwnicach.
   Rozumiem, ze to zart :-)

Ale nie do konca. Tzn. z piwnicami to przesada, ale co w dzisiejszych
czasach ludzie robia ze starymi 386/486? W wiekszosci przypadkow wyciaga sie
to, co sie da sprzedac, a reszta sie kurzy gdzies w kacie. Ze juz nie
wspomne o komputerach z nietypowymi obudowami/plytami glownymi. Malo kto
ma pojecie, ze mozna je wykorzystac jako cos wiecej niz inteligentna maszyne
do pisania.

   | Nawet sie nie miesci w piecdziesiatce przegladarek!
   | W jakiej/czyjej piecdziesiatce? Statystyki, jak wiadomo sa
   wzgledne...
   Chocby STAT4U

A Webmedia publikuje jakies przekrojowe statystyki? Czy tylko odnoszace
sie do pojedynczych stron?

   | News jakis tam oczywiscie byl.

   | a programy maja to do siebie, ze sie rozwijaja. Maja nowe moduly,
   | powstaja inne wersje jezykowe, zmieniaja sie warunki dystrybucji itp.
   Wobec tego moze sie pojawi za jakis czasy nowy news. Ale calej
   strony na pewno temu nie poswiecimy.

A pol? I/albo dwa megabejty na Enter CD?

   PW

Krzychu

Tomasz Kłoczko
16 Maj 1998, 03:00





:przeprowadza się w interesie klientów/czytelników gazety. A nie
:reklamodawcy. Ups, przepraszam, firmy dostarczającej sprzęt do
: testowania
:oczywiście.

: Lapiesz mnie za slowa. Takie twierdzenie nie ma uzasadnienia.
: Jeszcze raz mowie, ze zadna firma nie bedzie kupowala sprzetu do
: jednorazowych testow. Nigdzie na swiecie sie tego nie stosuje.

Mogłeś dopisać "IMO nie ma uzasadnienia".

kloczek

Grzegorz W. Fedorynski
16 Maj 1998, 03:00

Lapiesz mnie za slowa. Takie twierdzenie nie ma uzasadnienia.
Jeszcze raz mowie, ze zadna firma nie bedzie kupowala sprzetu do
jednorazowych testow. Nigdzie na swiecie sie tego nie stosuje.



Owszem stosuje się to na świecie z dużym powodzeniem - a różne organizacje
kupują i rozbijają w drobny mak nie tylko pralki i komputery ale także
samochody i inne drogie zabawki. I do takich testów mam (i chyba nie tylko
ja) największe zaufanie.

Pozdrawiam,

Alojzy

Grzegorz W. Fedorynski
16 Maj 1998, 03:00

Nie wiem, o jaka redakcje chodzi, ale musialbys najpierw udowodnic
zwiazek przyczynowo-skutkowy, a nie tylko zwiazek wspolwystepowania. W
taki sposob mozna by na przyklad udowodnic zwiazek liczby bocianow i
liczby urodzen zywych na jakims obszarze. :-)



Nie muszę nic udowadniać, bo nie podaję nazwy redakcji. Zainteresowani
konkretnym sprzętem wiedzą wystarczająco dużo, żeby sobie nie dać wcisnąć
aż takiej ciemnoty. Jeżeli w testach wygrywa sprzęt zdecydowanie nie
najlepszy, a przy okazji widzimy wiele reklam tegoż sprzętu, to
współwystępowanie wystarczy, aby w moich oczach taką redakcję skreślić.

Pozdrawiam,

Alojzy

Pawel Wimmer
17 Maj 1998, 03:00

Nie muszę nic udowadniać, bo nie podaję nazwy redakcji. Zainteresowani
konkretnym sprzętem wiedzą wystarczająco dużo, żeby sobie nie dać
wcisnąć
aż takiej ciemnoty. Jeżeli w testach wygrywa sprzęt zdecydowanie nie
najlepszy, a przy okazji widzimy wiele reklam tegoż sprzętu, to
współwystępowanie wystarczy, aby w moich oczach taką redakcję skreślić.



No nie! Nie chodzi o redakcje. Chodzi o logike. Wspolwystepowanie to
zdecydowanie za malo.
Natomiast przyznaje, ze sporo glupstw w pismach mozna znalezc. Mam
nadzieje, ze w naszych jest najmniej :-)

-----------------------
Pawel Wimmer
Redaktor - Editor
Wydawnictwo Lupus - Lupus Publishing House
WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus

Pawel Wimmer
17 Maj 1998, 03:00

Owszem stosuje się to na świecie z dużym powodzeniem - a różne
organizacje
kupują i rozbijają w drobny mak nie tylko pralki i komputery ale także
samochody i inne drogie zabawki. I do takich testów mam (i chyba nie
tylko
ja) największe zaufanie.



Hm... duze, zasobne, na rynku pilnowanym przez organizacje konsumenckie.
W Polsce takich raczej nie ma. Tym bardziej nie jest to mozliwe w
firmach o kilku milionach dolarow obrotu, jakimi sa zwykle wydawnictwa
komputerowe. To jeszcze nie ten etap.
-----------------------
Pawel Wimmer
Redaktor - Editor
Wydawnictwo Lupus - Lupus Publishing House
WWW: http://www.polbox.com.pl/lupus
Marcin Wieczorek
17 Maj 1998, 03:00

Owszem stosuje się to na świecie z dużym powodzeniem - a różne organizacje
kupują i rozbijają w drobny mak nie tylko pralki i komputery ale także
samochody i inne drogie zabawki. I do takich testów mam (i chyba nie tylko
ja) największe zaufanie.



Ciekawe czy ktoś "kupił i rozbił" Craya...

___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )

DELPHI FAQ http://www.kki.net.pl/t1000

Zbyszek
18 Maj 1998, 03:00


| Owszem stosuje się to na świecie z dużym powodzeniem - a różne
organizacje
| kupują i rozbijają w drobny mak nie tylko pralki i komputery ale także
| samochody i inne drogie zabawki. I do takich testów mam (i chyba nie
tylko
| ja) największe zaufanie.

Ciekawe czy ktoś "kupił i rozbił" Craya...



Marcinie, czepasz się...
A tak zupełnie poważnie - nie widzisz różnicy między "kupieniem i
rozbiciem" Craya a "kupieniem i rozbiciem" peceta z Win95? A ponadto od
kiedy Cray-e są towarem masowym rozdawanym przez producenta pismom
komputerowym ?!
Tak na poważnie - rola pism konsumenckich ma znaczenie tam, gdzie występuje
relacja masowy producent-konsument. Dzieje się tak dlatego, że włąśnie w
tej relacji konsument, również ze względu na uwarunkowania prawne, ale
przede wszystkim z uwagi na różnice ekonomiczne, ma zdecydowanie słabszą
pozycję. Niwelowaniu tej róznicy służą m. in. organizacje konsumenckie
będące w tym wypadku organizacjami użyteczności publicznej - chyba nie
kwestionujesz sensu ich działania?

ma zbyt mały obrót, żeby pozwolić sobie na zakupy sprzetu (tu jest
największe niebezpieczeństwo "podrasowania" przez producenta) czy
oprogramowania. Dodam jeszcze, że Lupus nie może skorzystać, jak Chip czy
PCWK, ze wsparcia ze strony macierzystej redakcji. To jednak już zupełnie
inna para kaloszy.

Pozdrawiam -
Zbyszek

Piotr Kuszewski
18 Maj 1998, 03:00

Cześć!

Ciekawe czy ktoś "kupił i rozbił" Craya...



Panowie w białych kaskach przygotowują najnowszy model maszyny świeżo
dostarczonej przez Cray Research (teraz to chyba SGI). W chwilę
później rozpędzony do 60 km/h Cray uderza o przygotowną przeszkodę.
Jak wykazuje analiza zdjęć poklatkowych maszyny Cray nie zapewniają
odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa -- poza tym nie mają: poduszek
powietrznych, pasów bezpieczeństwa, odcięcia dopływu paliwa w razie
wypadku i paru innych drobiazgów. W wyniku testu Cray nie zostaje
dopuszczony do ruchu po drogach Europy, nie spełnia europejskich norm
bezpieczeństwa. :))))

                                Piotrek

Krzysztof G. Baranowski
18 Maj 1998, 03:00

wypadku i paru innych drobiazgów. W wyniku testu Cray nie zostaje
dopuszczony do ruchu po drogach Europy, nie spełnia europejskich norm
bezpieczeństwa. :))))



Bo europejskie normy mowia, ze linia kontrolowanego zgniotu powinna
sie konczy na silniku, czego najlepszym przykladem jest Maluch. :)

Kris

Marcin Wieczorek
18 Maj 1998, 03:00

| Ciekawe czy ktoś "kupił i rozbił" Craya...
Marcinie, czepasz się...



No może trochę :-)

A tak zupełnie poważnie - nie widzisz różnicy między "kupieniem i
rozbiciem" Craya a "kupieniem i rozbiciem" peceta z Win95? A ponadto od
kiedy Cray-e są towarem masowym rozdawanym przez producenta pismom
komputerowym ?!



Czy wiesz ile takich pecetów trzeba by kupić aby zrobić porządny
przegląd?

Tak na poważnie - rola pism konsumenckich ma znaczenie tam, gdzie występuje



Myślałem, że już jest na poważnie.

relacja masowy producent-konsument. Dzieje się tak dlatego, że włąśnie w
tej relacji konsument, również ze względu na uwarunkowania prawne, ale
przede wszystkim z uwagi na różnice ekonomiczne, ma zdecydowanie słabszą
pozycję. Niwelowaniu tej róznicy służą m. in. organizacje konsumenckie
będące w tym wypadku organizacjami użyteczności publicznej - chyba nie
kwestionujesz sensu ich działania?



OK. Organizacje konsumenckie - nie pisemka typu PCkurier. Oni piszą o
tym co dostaną od producenta. IMHO nie jest to takie najgorsze. W
końcu nikt nie zabrania producentom dawać im produkty, nie ma żadnych
przetargów. Jedynym problemem może być testowanie specjalnie
przygotowanych wersji komputerów. Ale wystarczy porównać wyposażenie i
nazwy płyt głównych aby było wiadomo czy w sklepie kupujemy to samo. W
przypadku oprogramowania w ogóle nie ma takich problemów. Już prędzej
opiszą betę.

___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )

DELPHI FAQ http://www.kki.net.pl/t1000

Krzysztof G. Baranowski
20 Maj 1998, 03:00

| Tak. A niezależnie od tego wydawcy powinno zależeć na jak najbardziej
| kompetentnej i niezależnej ocenie - a w razie potrzeby powinien
konieczny sprzęt kupić. A, że praktyka jest inna - to tylko źle o
wydawcach świadczy.
Chyba zartujesz!!! Wydawac tysiace dolarow na jednorazowy opis, w cudzym
interesie? A co potem z tym zrobimy?



Bedziecie uzywac... albo sprzedacie drugiej redakcji ;)

Kris

Krzysztof Zajączkowski
3 Sty 2000, 03:00


Chociaż śmiechem żartem - jest jaka możliwość coby wymusić zdalnie
i automatycznie na kompie z W95 coby wava odtworzył to ja bym
chciał wiedzieć. Bo marzy mi się sytuacja w której pilna poczta
jest odbierana natychmiast, a nie pod pretekstem "że ja nie miałam
czasu" okazuje się że ktoś przed tygodniem zamówił bilety do teatru,
tymczasem nikt zamówienia nie odebrał i gość całuje klamkę
(taka sytuacja zdarzyła się na razie jeden raz, o jeden raz za
dużo moim zdaniem, a pretensje były oczywiście do mnie, no bo
do kogo niby?). I wtedy niejaki komputer po przyjściu poczty
informowałby uprzejmie "Pani Iwonko, poczta przyszła", po



Witam noworocznie :-)

Co do wav'a to nie wiem :-) ale ze strony linuxa to kombinacja:
frm (jest w pakiecie elm'a) + cron + awk(perl) + samba
a  na  windowsie uruchomiony winpopup -  czy z autostartu (jak to
cholerstwo zmusic do auomatycznego lądowania na  pasku)  czy  też
może z rejestru.

Okienko pojawiające się co pewien czas też powinno zmobilizować kobitę :-)

Krzysztof Zajączkowski
3 Sty 2000, 03:00


Chociaż śmiechem żartem - jest jaka możliwość coby wymusić zdalnie
i automatycznie na kompie z W95 coby wava odtworzył to ja bym
chciał wiedzieć. Bo marzy mi się sytuacja w której pilna poczta
jest odbierana natychmiast, a nie pod pretekstem "że ja nie miałam
czasu" okazuje się że ktoś przed tygodniem zamówił bilety do teatru,
tymczasem nikt zamówienia nie odebrał i gość całuje klamkę
(taka sytuacja zdarzyła się na razie jeden raz, o jeden raz za
dużo moim zdaniem, a pretensje były oczywiście do mnie, no bo
do kogo niby?). I wtedy niejaki komputer po przyjściu poczty
informowałby uprzejmie "Pani Iwonko, poczta przyszła", po



Witam noworocznie :-)

Co do wav'a to nie wiem :-) ale ze strony linuxa to kombinacja:
frm (jest w pakiecie elm'a) + cron + awk(perl) + samba
a  na  windowsie uruchomiony winpopup -  czy z autostartu (jak to
cholerstwo zmusic do auomatycznego lądowania na  pasku)  czy  też
może z rejestru.

Okienko pojawiające się co pewien czas też powinno zmobilizować kobitę :-)

Linux - ulga dla komputera (troche off-topic)
Czytelnictwo prasy komputerowej - ciekawostka
jak wykorzystujecie komputer ?
Turox: Raport ZU z placu boju
windows98.to.jest.to czyli nie znalazłem. ..
Wiecej Apple'a w Apple'u
Koniec OS/2
Korzyści z upadku MS
Fiasko Netscape
Gdzie jest prawda ?
Komercja
Co przychodzi z systemem -- Manifest
gry na Mac vs. PC
Special message to Windows users: Welcome!
Zbiór wiadomości z for dyskusyjnych | Indeks
Linki,