konfigurowalność makówek

konfigurowalność makówek


Widzisz archiwalną wersję wątku "konfigurowalność makówek" z forum pl.comp.os.advocacy





Strona 1 z 131, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13

Bart Ogryczak
24 Cze 2002, 12:36
Z pl.comp.sys.macintosh:

| Mam pytanko jak wywalić taki idiotyczny dźwięk przy starcie ???
| ....i wstawic tam coś innego ?
Tez kiedys o to pytalem, ale zdaje mi sie, ze sie nie da. A propos, ten
"dzwiek", to akord zwany trojdzwiekiem kwartsekstowym. W G3 byl, o ile
pamietam o pol tonu wyzszy niz w G4. A w starych Makach, to w ogole byl
dwudzwiek o interwale kwarty. Tez sie zgadzam, ze jest za glosny. Moi
sasiedzi nie musza wiedziec, kiedy wlaczam Maka :)).



ROTFL.

bart


Tomasz Dymek
24 Cze 2002, 16:39




[...]

| Moi sasiedzi nie musza wiedziec, kiedy wlaczam Maka :)).



BOROTFL.

Teraz to nic. Stara Quadra (chyba 950) miała głośnik o średnicy około
10cm, może więcej. Słyszałem kiedyś w piwnicach SAD-u (mają tam
serwis) jak to się odpala. Echo tłukło się po korytarzach przez
dłuższą chwilę. :)

Michal Polrola
25 Cze 2002, 03:06

Z pl.comp.sys.macintosh:

| Mam pytanko jak wywalić taki idiotyczny dźwięk przy starcie ???
| ....i wstawic tam coś innego ?

| Tez kiedys o to pytalem, ale zdaje mi sie, ze sie nie da. A propos, ten
| "dzwiek", to akord zwany trojdzwiekiem kwartsekstowym. W G3 byl, o ile
| pamietam o pol tonu wyzszy niz w G4. A w starych Makach, to w ogole byl
| dwudzwiek o interwale kwarty. Tez sie zgadzam, ze jest za glosny. Moi
| sasiedzi nie musza wiedziec, kiedy wlaczam Maka :)).



i dalej w tej samej dyskusji:

(za p. Terminatorem)
"Ten dzwiek umozliwia "na ucho" zdiagnozowanie komputera - jesli zamiast
niego uslyszysz kiedys specyficzna czterotonowa melodyjke, to szybko za
nim zatesknisz. Uzytkownicy Makow potrafia rozpoznac stan swojego
komputera m.in. po dlugosci przerwy miedzy nacisnieciem przycisku
wlaczania a tym booom - jesli trwa za dlugo, to byc moze trzeba
sprawdzic kosci pamieci. Uzytkownicy Makow w ciemno wiedza tez, jak np.
odpalic program przy niedzialajacym ekranie/monitorze, a booom jest jak
latarnia morska, bo wiadomo, w ile sekund po booom komputer normalnie
wyswietla biurko. "

Jo'Asia
25 Cze 2002, 03:27

(za p. Terminatorem)
Uzytkownicy Makow w ciemno wiedza tez, jak np.
odpalic program przy niedzialajacym ekranie/monitorze,



Jasnowidze! Jak oni o ciemku trafiają w te ikonki!? 8)

Jo'Asia


Jarosław Sokołowski
25 Cze 2002, 06:59

| (za p. Terminatorem)

| Uzytkownicy Makow w ciemno wiedza tez, jak np.
| odpalic program przy niedzialajacym ekranie/monitorze,

Jasnowidze! Jak oni o ciemku trafiają w te ikonki!? 8)



Intuicja, Pani Jo'Asiu. Kobiety powinny coś o tym wiedzieć.

Paweł Pluta
25 Cze 2002, 07:13



| (za p. Terminatorem)

| Uzytkownicy Makow w ciemno wiedza tez, jak np.
| odpalic program przy niedzialajacym ekranie/monitorze,

| Jasnowidze! Jak oni o ciemku trafiają w te ikonki!? 8)

Intuicja, Pani Jo'Asiu. Kobiety powinny coś o tym wiedzieć.



O trafianiu po ciemku?

                Paweł Pluta

Adam Czajka
25 Cze 2002, 07:57
hey

ROTFL.



Tak. A każdy troll z Linuxem z palca zmienia lub chociaż reguluje
głośność tego, jakże pięknego dźwięku, który wydaje z siebie płyta
główna przy starcie peceta.

Jeszcze papu? No jedz, żebyś nam tu nie zmarniał. ;

Adam Czajka
25 Cze 2002, 08:24
hey

[...]



Dobra, szkoda czasu dla dla głodnego. Też chcesz papu bidoku? Nakarmić?

Wiesz, bardzo mnie śmieszysz tym nabijaniem się z dźwięków wydawanych
przez Maka podczas startu. Zapewne gdzie indziej zachwalasz te płyty
główne, które informują użytkownika serią długich i krótkich pisków
oraz oczywiście długością przerw pomiędzy nimi o błedach, gdy pecet
nie chce wstać. A nie śmieszy Cię, gdy jeden użytkownik peceta radzi
drugiemu, aby dokładnie policzył ilość i długość pisków oraz przerw
pomiędzy nimi: "osiem długich pisków to ..., a siedem krótkich, ale
z długimi przerwami po trzecim to ..."?

Smacznego ;)

Paweł Pluta
25 Cze 2002, 08:28



| hey

[...]
| A nie śmieszy Cię, gdy jeden użytkownik peceta radzi
| drugiemu, aby dokładnie policzył ilość i długość pisków oraz przerw
| pomiędzy nimi: "osiem długich pisków to ..., a siedem krótkich, ale
| z długimi przerwami po trzecim to ..."?
Nie wiem, nigdy nie miałem takiej potrzeby.



Ja miałem, osiem pisków to zwykle padnięta grafika. Przydaje się. Ale pecet
jak startuje, to piska raz i w miarę dyskretnie. Jeżeli Mac odgrywa musowo
hymn koprporacyjny na cały głos, to faktycznie powinien o tym porozmawiać.

                Paweł Pluta

Tadeusz Włodarczyk
25 Cze 2002, 08:30

| ROTFL.
Tak. A każdy troll z Linuxem z palca zmienia lub chociaż reguluje
głośność tego, jakże pięknego dźwięku, który wydaje z siebie płyta
główna przy starcie peceta.
Jeszcze papu? No jedz, żebyś nam tu nie zmarniał. ;



No to jak w końcu jest z tymi Macami? Są intuicyjne, czy nie?

Adam Czajka
25 Cze 2002, 09:28
hey

No to jak w końcu jest z tymi Macami? Są intuicyjne, czy nie?



Jeśli możliwość zmiany i rodzaj dźwięku starowego ma być wyznacznikiem
intuicyjności, to i tak Maki górują, ponieważ można go ściszyć lub
wyłączyć. Zresztą większość ZU i tak nie usłyszy innego dźwięku oprócz
tego jednego, ponieważ pozostałe pojawiają się tylko w wyniku awarii.
Znajomość tych dźwięków potrzebna jest tylko pracownikom serwisu oraz
tym użytkownikom, którzy sami zajmują się wymianą podzespołów.

Nie widzę zresztą powodu zmiany uniwersalnych sygnałów diagnostycznych.

Wojciech Orlinski
25 Cze 2002, 10:00

Wiesz, bardzo mnie śmieszysz tym nabijaniem się z dźwięków wydawanych
przez Maka podczas startu.



Nie było mnie parę dni na pcoa i - jak widzę - średni intelektualny
poziom przeciętnego posta sięgnął poziomu lechobartoidalnego. Przecież
to nie są dźwięki, tylko jeden akord. Brzmi przynajmniej przyjemnie, w
odróżnieniu od tych "screech", "squawk", "somebody murdering a seal with
a machine gun" i tym podobnych odgłosów włączanych pecetów. Poza tym
można regulować jego głośność - odzywa sie tak głośno, jak ogólnie
głośno ustawione jest master volume, od głośnego do niesłyszalnego.
Pamiętam jeszcze, jakie odgłosy wydawał z siebie Thinkpad kiedy się go
włączało ("squawk!") oraz ten straszny alarm, kiedy mu się kończyła
bateria "screech! screech! screech!". Mówicie, że te odgłosy były konfigurowalne?
Wojciech Orlinski
25 Cze 2002, 10:10

| Tak. A każdy troll z Linuxem z palca zmienia lub chociaż reguluje
| głośność tego, jakże pięknego dźwięku, który wydaje z siebie płyta
| główna przy starcie peceta.
| Jeszcze papu? No jedz, żebyś nam tu nie zmarniał. ;

No to jak w końcu jest z tymi Macami? Są intuicyjne, czy nie?



Są robione z krwi chrześcijańskich dzieci. Kapral wam z pewnością
wyjaśni detale, żołnierzu.

Sławomir Januszkiewicz
25 Cze 2002, 10:11


| Wiesz, bardzo mnie śmieszysz tym nabijaniem się z dźwięków wydawanych
| przez Maka podczas startu.

Nie było mnie parę dni na pcoa i - jak widzę - średni intelektualny
poziom przeciętnego posta sięgnął poziomu lechobartoidalnego. Przecież
to nie są dźwięki, tylko jeden akord.



Ledwie nie było Cię parę dni na pcoa i jak widzę nikt nie wykazał
się totalną ignorancją. "To nie są dźwięki, tylko jeden akord".
ROTFL^n. Według Ciebie z czego składa się akord???

Nuter

Wojciech Orlinski
25 Cze 2002, 10:20

| No to jak w końcu jest z tymi Macami? Są intuicyjne, czy nie?

Jeśli możliwość zmiany i rodzaj dźwięku starowego ma być wyznacznikiem
intuicyjności, to i tak Maki górują, ponieważ można go ściszyć lub
wyłączyć.



A jak jest z pecetami? Czy istniała jakakolwiek możliwość zmiany tego
okropnego "screech screech" w Thinkpadzie? Czy ktoś mógłby na to
odpowiedzieć wprost, bez bawienia się w januaryzmy typu "ale za to w MacOS
nie można zmienić wysokości akordu, więc też są problemy"?

Wojciech Orlinski
25 Cze 2002, 10:20

Ledwie nie było Cię parę dni na pcoa i jak widzę nikt nie wykazał
się totalną ignorancją. "To nie są dźwięki, tylko jeden akord".
ROTFL^n. Według Ciebie z czego składa się akord???



Niektórym odbiło tutaj już do tego stopnia, że pisali o "graniu na cały głos
hymnu korporacyjnego". To nie musi być na cały głos - wystarczy przyciszyć.
To nie jest "hymn", tylko jeden akord. Zagrany czysto, czego się nie da
powiedzieć o pecetowych "screech screech".

Piotr Meyer
25 Cze 2002, 10:32


| Ledwie nie było Cię parę dni na pcoa i jak widzę nikt nie wykazał
| się totalną ignorancją. "To nie są dźwięki, tylko jeden akord".
| ROTFL^n. Według Ciebie z czego składa się akord???

Niektórym odbiło tutaj już do tego stopnia, że pisali o "graniu na cały głos
hymnu korporacyjnego". To nie musi być na cały głos - wystarczy przyciszyć.
To nie jest "hymn", tylko jeden akord. Zagrany czysto, czego się nie da
powiedzieć o pecetowych "screech screech".



Zapytano się Ciebie o to, z czego składa się akord, a Ty odpowiadasz,
że to wcale nie hymn, tylko akord - do tego zagrany czysto... Łał!
Strasznie lubię czytać niektóre dyskusje, w których bierzesz udział,
to niemal tak dobre, jak filmy braci Marx.

Pozdrawiam,
Piotr 'aniou' Meyer

Wojciech Orlinski
25 Cze 2002, 12:50

| Niektórym odbiło tutaj już do tego stopnia, że pisali o "graniu na cały głos
| hymnu korporacyjnego". To nie musi być na cały głos - wystarczy przyciszyć.
| To nie jest "hymn", tylko jeden akord. Zagrany czysto, czego się nie da
| powiedzieć o pecetowych "screech screech".

Zapytano się Ciebie o to, z czego składa się akord,



Nie, wcale nie o to. January od niedawna wie już, co to jest "kontekst",
może Ci wyjaśni, jak go ładnie poprosisz?

Sławomir Januszkiewicz
25 Cze 2002, 12:55


| Niektórym odbiło tutaj już do tego stopnia, że pisali o "graniu na cały głos
| hymnu korporacyjnego". To nie musi być na cały głos - wystarczy przyciszyć.
| To nie jest "hymn", tylko jeden akord. Zagrany czysto, czego się nie da
| powiedzieć o pecetowych "screech screech".

| Zapytano się Ciebie o to, z czego składa się akord,

Nie, wcale nie o to. January od niedawna wie już, co to jest "kontekst",
może Ci wyjaśni, jak go ładnie poprosisz?



No i dowiedziałem się, że pytając o to, o co pytałem - pytałem się
o coś zupełnie innego - a na dodatek ma to jakiś związek z wiedzą
Januarego na temat znaczenia słowa "kontekst".

Powtarzam pytanie: Z czego składa się akord?

PS. Przepraszam za off-topic.

Nuter

Wojciech Orlinski
25 Cze 2002, 13:10

| Nie, wcale nie o to. January od niedawna wie już, co to jest "kontekst",
| może Ci wyjaśni, jak go ładnie poprosisz?

No i dowiedziałem się, że pytając o to, o co pytałem - pytałem się
o coś zupełnie innego - a na dodatek ma to jakiś związek z wiedzą
Januarego na temat znaczenia słowa "kontekst".



Powiedzmy, z "rzekomą wiedzą" (istotnie między jednym postem a drugim

coś, co uznałem za postęp z jego strony w posługiwaniu się tym pojęciem;
zdaje się, że okazałem nadmiar dobrej woli). Rozpatrzmy zatem trywialny
przykład kontekstowej sugestii:

A: Uważam, że lepiej mi się pracuje w środowisku graficznym.

B: A co na to Twój psychiatra?

Czy uważasz, że "B" w tej dyskusji "po prostu zadał pytanie", czy jednak
powiedziałbyś, że kontekst wskazuje również na pewną dodatkową sugestię?
Bardzo mi przykro, ale jeśli nie odpowiedz na to pytanie, ja nie mogę
odpowiedzieć na Twoje, bo muszę sprawdzić Twoją umiejętność posługiwania się
słowem "kontekst".

Krzysztof Luks
25 Cze 2002, 14:07

| Ledwie nie było Cię parę dni na pcoa i jak widzę nikt nie wykazał
| się totalną ignorancją. "To nie są dźwięki, tylko jeden akord".
| ROTFL^n. Według Ciebie z czego składa się akord???

Niektórym odbiło tutaj już do tego stopnia, że pisali o "graniu na cały głos
hymnu korporacyjnego". To nie musi być na cały głos - wystarczy przyciszyć.



Ale trzeba pamiętać o tym, żeby przyciszać master volume przed każdym
wyłączeniem. Nie można sobie raz na zawsze zmienić głośności tego
czyściutkiego akordu.

BTW ja tam mam pc squeakera przyciszonego sprzętowo - poprostu go nie
podłączałem.

Krzysztof Luks
25 Cze 2002, 14:07

Tak. A każdy troll z Linuxem z palca zmienia lub chociaż reguluje
głośność tego, jakże pięknego dźwięku, który wydaje z siebie płyta
główna przy starcie peceta.



Płyta główna peceta (przynajmniej mojego) nie wydaje z siebie żadnych
odgosów.

Wojciech Orlinski
25 Cze 2002, 15:11

| Niektórym odbiło tutaj już do tego stopnia, że pisali o "graniu na cały głos
| hymnu korporacyjnego". To nie musi być na cały głos - wystarczy przyciszyć.

Ale trzeba pamiętać o tym, żeby przyciszać master volume przed każdym
wyłączeniem.



Po co "każdym"? Wystarczy to zrobić raz, dla takiej wartości, jaka komuś
odpowiada (programy takie jak iTunes czy Apple DVD Player mają swoje własne,
indywidualne regulacje).

Nie można sobie raz na zawsze zmienić głośności tego
czyściutkiego akordu.



Jak to, "raz na zawsze"? Ustawiasz to sobie raz na zawsze, aż do następnej
ochoty na zmianę ustawienia. Jak nie będziesz go ruszać, zostanie na zawsze.
Chodzi Ci o możliwość zmiany nieodwracalnej? Ale po co?

BTW ja tam mam pc squeakera przyciszonego sprzętowo - poprostu go nie
podłączałem.



Nie wiem, co to jest pc speaker. Czy chodzi o takie coś, co pecety do
niedawna mialy na płycie głownej i wydawało z siebie to takie squeek squeek?

Wojciech Orlinski
25 Cze 2002, 15:11

| Powiedzmy, z "rzekomą wiedzą" (istotnie między jednym postem a drugim

| coś, co uznałem za postęp z jego strony w posługiwaniu się tym pojęciem;
| zdaje się, że okazałem nadmiar dobrej woli). Rozpatrzmy zatem trywialny
| przykład kontekstowej sugestii:

Oh, Wojtku - powiedz mi z czego Ty jeszcze krzeszesz optymizm.



Zależy jaki - poznawczy? życiowy? metafizyczny? Niektóre jakoś same
przychodzą, inne w ogóle apriorycznie odrzucam. Musisz sprecyzować.

| Czy uważasz, że "B" w tej dyskusji "po prostu zadał pytanie", czy jednak
| powiedziałbyś, że kontekst wskazuje również na pewną dodatkową sugestię?

Ależ doskonale sobie zdajesz sprawę, że w powyższym pytaniu są zawarte
dodatkowe treści.



Ja tak. Pytanie tylko, czy Ty też.

| Bardzo mi przykro, ale jeśli nie odpowiedz na to pytanie, ja nie mogę
| odpowiedzieć na Twoje, bo muszę sprawdzić Twoją umiejętność posługiwania się
| słowem "kontekst".

Bardzo mi przykro, ale dyskusja z kimś, kto pragnie sprawdzać moją wiedzę,
jednocześnie uchylając się od odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania,
tylko dlatego, że wie, iż popełnił pomyłkę,



Aha. Czyli jednak nie. Kurczę, co takiego jest z tym pojęciem, że
linuksiarze przyswajają je tak opornie? Kontekst wprowadzą dopiero w
następnym kernelu, czy co?

Sławomir Januszkiewicz
25 Cze 2002, 15:43

| Oh, Wojtku - powiedz mi z czego Ty jeszcze krzeszesz optymizm.

Zależy jaki - poznawczy? życiowy? metafizyczny? Niektóre jakoś same
przychodzą, inne w ogóle apriorycznie odrzucam. Musisz sprecyzować.



Życiowy.

| Czy uważasz, że "B" w tej dyskusji "po prostu zadał pytanie", czy jednak
| powiedziałbyś, że kontekst wskazuje również na pewną dodatkową sugestię?

| Ależ doskonale sobie zdajesz sprawę, że w powyższym pytaniu są zawarte
| dodatkowe treści.

Ja tak. Pytanie tylko, czy Ty też.



Hmmm. Starasz się mnie obrazić? Cóż, w przeciwieństwie do Ciebie znam
własne ograniczenia i nie uważam się za wyrocznię. Znam tylko parę
podstawowych słów i posiadam trochę podstawowej wiedzy. Same niegodne
uwagi pierdoły - ot, wiem z czego składa się akord. Takie zupełne

sprawia wiele trudności. A może po prostu tą wiedzę przyswoili, lecz
są zbyt ubodzy leksykalnie, aby ją wyrazić.

| Bardzo mi przykro, ale jeśli nie odpowiedz na to pytanie, ja nie mogę
| odpowiedzieć na Twoje, bo muszę sprawdzić Twoją umiejętność posługiwania się
| słowem "kontekst".

| Bardzo mi przykro, ale dyskusja z kimś, kto pragnie sprawdzać moją wiedzę,
| jednocześnie uchylając się od odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania,
| tylko dlatego, że wie, iż popełnił pomyłkę,

Aha. Czyli jednak nie. Kurczę, co takiego jest z tym pojęciem, że
linuksiarze przyswajają je tak opornie? Kontekst wprowadzą dopiero w
następnym kernelu, czy co?




zwykle
zepchnąć dyskusję na inne tory.

Nuter

Wojciech Orlinski
25 Cze 2002, 16:01

| Oh, Wojtku - powiedz mi z czego Ty jeszcze krzeszesz optymizm.

| Zależy jaki - poznawczy? życiowy? metafizyczny? Niektóre jakoś same
| przychodzą, inne w ogóle apriorycznie odrzucam. Musisz sprecyzować.

Życiowy.



Życiowy? No po prostu z tego, że póki co zawsze mi się jakoś udawało
załatwiać życiowe sprawy. To właśnie ten optymizm, który do mnie jakoś tak
sam z siebie przypełza.

| Ależ doskonale sobie zdajesz sprawę, że w powyższym pytaniu są zawarte
| dodatkowe treści.

| Ja tak. Pytanie tylko, czy Ty też.

Hmmm. Starasz się mnie obrazić?



Och, ja przecież tylko zadałem pytanie. Jeśli Cię z kimś nie mylę, to Ty
przed chwilą twierdziłeś, że "tylko zadajesz pytanie", niczego nie sugerując
kontekstem.

Cóż, w przeciwieństwie do Ciebie znam
własne ograniczenia i nie uważam się za wyrocznię. Znam tylko parę
podstawowych słów i posiadam trochę podstawowej wiedzy. Same niegodne
uwagi pierdoły - ot, wiem z czego składa się akord.



Być może. Wciąż jednak pozostaje pytanie, czy wiesz również, co to jest
kontekst.

| Aha. Czyli jednak nie. Kurczę, co takiego jest z tym pojęciem, że
| linuksiarze przyswajają je tak opornie? Kontekst wprowadzą dopiero w
| następnym kernelu, czy co?



Czyli jednak nie wiesz, co to jest kontekst.

Krzysztof Luks
25 Cze 2002, 16:24

| Niektórym odbiło tutaj już do tego stopnia, że pisali o "graniu na cały głos
| hymnu korporacyjnego". To nie musi być na cały głos - wystarczy przyciszyć.

| Ale trzeba pamiętać o tym, żeby przyciszać master volume przed każdym
| wyłączeniem.
Po co "każdym"? Wystarczy to zrobić raz, dla takiej wartości, jaka komuś
odpowiada (programy takie jak iTunes czy Apple DVD Player mają swoje własne,
indywidualne regulacje).



Ale jak komuś wogóle nie odpowiadają dźwięki przy starcie to musi przed
wyłączeniem wyciszać mastera, a potem robić głośniej, żeby mieć 'normalny'
dźwięk.

| Nie można sobie raz na zawsze zmienić głośności tego
| czyściutkiego akordu.
Jak to, "raz na zawsze"? Ustawiasz to sobie raz na zawsze, aż do następnej



Co do 'raz na zawsze' patrz wyżej.

ochoty na zmianę ustawienia. Jak nie będziesz go ruszać, zostanie na zawsze.
Chodzi Ci o możliwość zmiany nieodwracalnej? Ale po co?



Bo nie cierpię jak mi komputer piszczy, buczy, bzyczy, odgrywa akordy itp.
Jak zapragnę czegoś posłuchać to se, kurna, płytę nastawię.

| BTW ja tam mam pc squeakera przyciszonego sprzętowo - poprostu go nie
| podłączałem.
Nie wiem, co to jest pc speaker. Czy chodzi o takie coś, co pecety do
niedawna mialy na płycie głownej i wydawało z siebie to takie squeek squeek?



Tak, z tym, że to na ogół jest głośniczek w obudowie.

Artur 'Zmechu' Prokopiuk
25 Cze 2002, 16:39
W poprzednim odcinku serialu pl.comp.os.advocacy, Wojciech Orlinski

| No to jak w końcu jest z tymi Macami? Są intuicyjne, czy nie?

Są robione z krwi chrześcijańskich dzieci. Kapral wam z pewnością
wyjaśni detale, żołnierzu.



- czy Mac jest intuicyjny, czy nie
- .... .... .... a .... .... a u was biją Murzynów!

Pozdrawiam
Artur

Artur 'Zmechu' Prokopiuk
25 Cze 2002, 16:46
W poprzednim odcinku serialu pl.comp.os.advocacy, Wojciech Orlinski

Czyli jednak nie wiesz, co to jest kontekst.



Abstrahując: czy w końcu dowiem się z czego składa się akord?

Pozdrawiam
Artur

Artur 'Zmechu' Prokopiuk
25 Cze 2002, 16:47
W poprzednim odcinku serialu pl.comp.os.advocacy, Wojciech Orlinski

| No to jak w końcu jest z tymi Macami? Są intuicyjne, czy nie?

Są robione z krwi chrześcijańskich dzieci. Kapral wam z pewnością
wyjaśni detale, żołnierzu.



- czy Mac jest intuicyjny, czy nie?
- .... .... .... a .... .... a u was biją Murzynów!

Pozdrawiam
Artur

Bart Ogryczak
25 Cze 2002, 17:02

Tak. A każdy troll z Linuxem z palca zmienia lub chociaż reguluje
głośność tego, jakże pięknego dźwięku, który wydaje z siebie płyta
główna przy starcie peceta.



Płyta główna wydaje dźwięki? To ciekawe.

Jeszcze papu? No jedz, żebyś nam tu nie zmarniał. ;



Muhahahaha

bart

Bart Ogryczak
25 Cze 2002, 17:19

| BTW ja tam mam pc squeakera przyciszonego sprzętowo - poprostu go nie
| podłączałem.

Nie wiem, co to jest pc speaker. Czy chodzi o takie coś, co pecety do
niedawna mialy na płycie głownej i wydawało z siebie to takie squeek squeek?



Był to kolejny odcinek z serii 'Jak mały Wojtuś wyobraża sobie PC'.

bart

Tadeusz Włodarczyk
26 Cze 2002, 02:35

| Tak. A każdy troll z Linuxem z palca zmienia lub chociaż reguluje
| głośność tego, jakże pięknego dźwięku, który wydaje z siebie płyta
| główna przy starcie peceta.
Płyta główna peceta (przynajmniej mojego) nie wydaje z siebie żadnych
odgosów.



Zdarzają się jednak jakieś bzyczki montowane w płyty główne. Efekt taki,
jak melodyjki w komunijnym zegarku.. Tej cholery przeważnie nie da się
wyłączyć :(

Paweł Pluta
26 Cze 2002, 02:58



[...]
| Niektórym odbiło tutaj już do tego stopnia, że pisali o "graniu na cały głos
| hymnu korporacyjnego". To nie musi być na cały głos - wystarczy przyciszyć.
| To nie jest "hymn", tylko jeden akord. Zagrany czysto, czego się nie da
| powiedzieć o pecetowych "screech screech".

Zapytano się Ciebie o to, z czego składa się akord, a Ty odpowiadasz,
że to wcale nie hymn, tylko akord - do tego zagrany czysto... Łał!
Strasznie lubię czytać niektóre dyskusje, w których bierzesz udział,
to niemal tak dobre, jak filmy braci Marx.



Bo WO lubi ludzi straszyć Marxizmem, podobno nawet jakieś książki na temat
czytał ;-) Inna sprawa, że nikt się nie boi.

                Paweł Pluta

Paweł Pluta
26 Cze 2002, 03:04



| Niektórym odbiło tutaj już do tego stopnia, że pisali o "graniu na cały głos
| hymnu korporacyjnego". To nie musi być na cały głos - wystarczy przyciszyć.

| Ale trzeba pamiętać o tym, żeby przyciszać master volume przed każdym
| wyłączeniem.
| Po co "każdym"? Wystarczy to zrobić raz, dla takiej wartości, jaka komuś
| odpowiada (programy takie jak iTunes czy Apple DVD Player mają swoje własne,
| indywidualne regulacje).

Ale jak komuś wogóle nie odpowiadają dźwięki przy starcie to musi przed
wyłączeniem wyciszać mastera, a potem robić głośniej, żeby mieć 'normalny'
dźwięk.



Paczpan, to byle komórka coś takiego potrafi sama zrobić. Nawet w mojej da
się wyłączyć tę muzyczkę przy starcie, o zmianie na inną nie mówiąc, żeby
MacOSiarzy nie podłamywać, a podobno MS pisało do niej oprogramowanie.

[...]
                Paweł Pluta

Wojciech Orlinski
26 Cze 2002, 04:00

| No to jak w końcu jest z tymi Macami? Są intuicyjne, czy nie?

| Są robione z krwi chrześcijańskich dzieci. Kapral wam z pewnością
| wyjaśni detale, żołnierzu.

- czy Mac jest intuicyjny, czy nie?
- .... .... .... a .... .... a u was biją Murzynów!



Na bełkotliwego i bzdurnego posta ("ratunku, chciałbym mieć takie same
klawisze jak na swoim pececie, a tutaj wszystko wygląda jakoś inaczej") nie
ma sensu odpowiadać merytorycznie. Intuicyjność makówki nie polega na tym,
że jest taka sama jak pecet.

Wojciech Orlinski
26 Cze 2002, 04:00

| Płyta główna peceta (przynajmniej mojego) nie wydaje z siebie żadnych
| odgosów.

Zdarzają się jednak jakieś bzyczki montowane w płyty główne. Efekt taki,
jak melodyjki w komunijnym zegarku.. Tej cholery przeważnie nie da się
wyłączyć :(



I to jest z całą pewnością lepsze rozwiązanie od jednego akordu odegranego
przez odpowiedni układ dźwiękowy, którego głośność można regulować?
Właściwie po co pecetom te bzyczki na płytach i "pc speakery", przecież
czasy IBM XT mamy już dawno za sobą i każdy i tak ma jakąś kartę dźwiękową?

Wojciech Orlinski
26 Cze 2002, 04:00

| Po co "każdym"? Wystarczy to zrobić raz, dla takiej wartości, jaka komuś
| odpowiada (programy takie jak iTunes czy Apple DVD Player mają swoje własne,
| indywidualne regulacje).

Ale jak komuś wogóle nie odpowiadają dźwięki przy starcie to musi przed
wyłączeniem wyciszać mastera, a potem robić głośniej, żeby mieć 'normalny'
dźwięk.



A jeżeli komuś w ogóle nie odpowiada to, że mu stoi jakiś komputer na

przynosić.

| ochoty na zmianę ustawienia. Jak nie będziesz go ruszać, zostanie na zawsze.
| Chodzi Ci o możliwość zmiany nieodwracalnej? Ale po co?

Bo nie cierpię jak mi komputer piszczy, buczy, bzyczy, odgrywa akordy itp.
Jak zapragnę czegoś posłuchać to se, kurna, płytę nastawię.



Bo ja nie znoszę, jak coś stoi na biurku. Będę chciał zobaczyć coś ładnego,
to se kurna do galerii pójdę.

| Nie wiem, co to jest pc speaker. Czy chodzi o takie coś, co pecety do
| niedawna mialy na płycie głownej i wydawało z siebie to takie squeek squeek?

Tak, z tym, że to na ogół jest głośniczek w obudowie.



Coś fantastycznego. I powiesz mi zapewne, że jego dźwięk jest czystszy i
ładniejszy od akordu odegranego przez normalną kartę dźwiękową przez
normalne głośniki? I powiesz mi zapewne, że jego dźwięk łatwiej
"konfigurować"?

Wojciech Orlinski
26 Cze 2002, 04:00

| Ale jak komuś wogóle nie odpowiadają dźwięki przy starcie to musi przed
| wyłączeniem wyciszać mastera, a potem robić głośniej, żeby mieć 'normalny'
| dźwięk.

Paczpan, to byle komórka coś takiego potrafi sama zrobić. Nawet w mojej da
się wyłączyć tę muzyczkę przy starcie, o zmianie na inną nie mówiąc, żeby
MacOSiarzy nie podłamywać, a podobno MS pisało do niej oprogramowanie.



Z całą pewnością łatwiej jest skonfigurować brzmienie pc speakera i jego
squeeka squeeka.

January Weiner
26 Cze 2002, 04:12
[ Sławomir Januszkiewicz ]

Powtarzam pytanie: Z czego składa się akord?



Kilka jednoczesnych dźwięków, zazwyczaj harmonicznych (znaczy, miłych dla
ucha :-).  To, co odgrywa MacOS na starcie, to jak najbardziej akord.

j.

Tadeusz Włodarczyk
26 Cze 2002, 04:40

| Płyta główna peceta (przynajmniej mojego) nie wydaje z siebie żadnych
| odgosów.
| Zdarzają się jednak jakieś bzyczki montowane w płyty główne. Efekt taki,
| jak melodyjki w komunijnym zegarku.. Tej cholery przeważnie nie da się
| wyłączyć :(
I to jest z całą pewnością lepsze rozwiązanie od jednego akordu odegranego
przez odpowiedni układ dźwiękowy, którego głośność można regulować?
Właściwie po co pecetom te bzyczki na płytach i "pc speakery", przecież
czasy IBM XT mamy już dawno za sobą i każdy i tak ma jakąś kartę dźwiękową?



No, jeśliś bardzo zainteresowany, to np. niektóre płyty mają wbudowany
wzmacniacz lampowy do kart dźwiękowych, a wszystkie układy są stosownie
izolowane, aby tor cyfrowy nie zakłócał toru analogowego. Tu jest PC, tu
jest wybór :

Adam Czajka
26 Cze 2002, 05:57
hey

Płyta główna wydaje dźwięki? To ciekawe.



Był to kolejny odcinek z serii:
"Jak biedny Bartuś wyobraża sobie komputer".
Wg. Ciebie dźwięki wydaje głośnik bez udziału innych urządzeń?
To musisz mieć szczęśliwych sąsiadów, bo do słuchania muzyki
zakupiłeś zapewne same kolumny.

Rozumiem, że mimo iż nie masz najmniejszego pojęcia o Makach, to lubisz
sobie potrollować na ich temat, bo przynosi Ci to wiele satysfakcji.
Nie przypuszczałem jednak, że nie masz również pojęcia o pecetach.
Dla twojej informacji, elementem generującym dźwięk startowy jest płyta
główna peceta. Obecność głośnika jest w tej sytuacji rzeczą oczywistą
i nie podlega dyskusji, ale ponieważ o faktach nie dyskutują tylko
dżentelmeni, więc zrozumiałe jest to, że Ty nie mogłeś się powstrzymać.

Muhahahaha



Mucha pisze się przez "ch". Jeśli masz problem z atakującymi Cię owadami
podczas pisania maili, a nie wiesz co z nimi począć, to proponuję inną
grupę np.:
pl.rec.zwierzaki
pl.sci.biologia
pl.sci.chemia
pl.sci.weterynaria
pl.rec.wedkarstwo
pl.ogloszenia.rozne
pl.rec.paranoja

Paweł Pluta
26 Cze 2002, 06:11





[...]

Rozumiem, że mimo iż nie masz najmniejszego pojęcia o Makach, to lubisz
sobie potrollować na ich temat, bo przynosi Ci to wiele satysfakcji.
Nie przypuszczałem jednak, że nie masz również pojęcia o pecetach.
Dla twojej informacji, elementem generującym dźwięk startowy jest płyta
główna peceta. Obecność głośnika jest w tej sytuacji rzeczą oczywistą
i nie podlega dyskusji, ale ponieważ o faktach nie dyskutują tylko
dżentelmeni, więc zrozumiałe jest to, że Ty nie mogłeś się powstrzymać.

| Muhahahaha

Mucha pisze się przez "ch". Jeśli masz problem z atakującymi Cię owadami
podczas pisania maili, a nie wiesz co z nimi począć, to proponuję inną
[...]
Pozdrawiam,

Adam Czajka



Mam wrażenie, że jego się nie owad uczepił, tylko jakiś ptok.

                Paweł Pluta

Krzysztof Luks
26 Cze 2002, 06:19

| Po co "każdym"? Wystarczy to zrobić raz, dla takiej wartości, jaka komuś
| odpowiada (programy takie jak iTunes czy Apple DVD Player mają swoje własne,
| indywidualne regulacje).
| Ale jak komuś wogóle nie odpowiadają dźwięki przy starcie to musi przed
| wyłączeniem wyciszać mastera, a potem robić głośniej, żeby mieć 'normalny'
| dźwięk.
A jeżeli komuś w ogóle nie odpowiada to, że mu stoi jakiś komputer na

przynosić.



To może kupić peceta i postawić go pod biurkiem. Tu nie Apple, tu jest
wybór.

| ochoty na zmianę ustawienia. Jak nie będziesz go ruszać, zostanie na zawsze.
| Chodzi Ci o możliwość zmiany nieodwracalnej? Ale po co?
| Bo nie cierpię jak mi komputer piszczy, buczy, bzyczy, odgrywa akordy itp.
| Jak zapragnę czegoś posłuchać to se, kurna, płytę nastawię.
Bo ja nie znoszę, jak coś stoi na biurku. Będę chciał zobaczyć coś ładnego,
to se kurna do galerii pójdę.



To se, kurna, idź. BTW przecież twierdziłeś, że maki są ładne.

| Nie wiem, co to jest pc speaker. Czy chodzi o takie coś, co pecety do
| niedawna mialy na płycie głownej i wydawało z siebie to takie squeek squeek?
| Tak, z tym, że to na ogół jest głośniczek w obudowie.
Coś fantastycznego. I powiesz mi zapewne, że jego dźwięk jest czystszy i
ładniejszy od akordu odegranego przez normalną kartę dźwiękową przez
normalne głośniki? I powiesz mi zapewne, że jego dźwięk łatwiej
"konfigurować"?



Nie słyszałem nigdy tego makowego akordu i wcale nie zamierzam bronić
pecetowego pipczydła. IMO to całkowicie poroniony pomysł i jedynym sensownym
rozwiązaniem jest nie podłączanie tego badziewia.

Krzysztof Luks
26 Cze 2002, 06:19

| Tak. A każdy troll z Linuxem z palca zmienia lub chociaż reguluje
| głośność tego, jakże pięknego dźwięku, który wydaje z siebie płyta
| główna przy starcie peceta.
| Płyta główna peceta (przynajmniej mojego) nie wydaje z siebie żadnych
| odgosów.
Zdarzają się jednak jakieś bzyczki montowane w płyty główne. Efekt taki,
jak melodyjki w komunijnym zegarku.. Tej cholery przeważnie nie da się
wyłączyć :(



Uj... szczęście, że na taką nie trafiłem. Wrzody murowane.

Wojciech Orlinski
26 Cze 2002, 07:00

No, jeśliś bardzo zainteresowany, to np. niektóre płyty mają wbudowany
wzmacniacz lampowy do kart dźwiękowych, a wszystkie układy są stosownie
izolowane, aby tor cyfrowy nie zakłócał toru analogowego. Tu jest PC, tu
jest wybór :



I takie coś ma ten zwyczajny Compaq czy Dell, którego porównuje się ceną z
najtańszym iMakiem, żeby pokazać, że kosztuje mniej?

Tadeusz Włodarczyk
26 Cze 2002, 07:05

| No, jeśliś bardzo zainteresowany, to np. niektóre płyty mają wbudowany
| wzmacniacz lampowy do kart dźwiękowych, a wszystkie układy są stosownie
| izolowane, aby tor cyfrowy nie zakłócał toru analogowego. Tu jest PC, tu
| jest wybór :
I takie coś ma ten zwyczajny Compaq czy Dell, którego porównuje się ceną z
najtańszym iMakiem, żeby pokazać, że kosztuje mniej?



Nie, ten zwyczajny Compaq czy Dell, którego porównuje się ceną z
najtańszym iMakiem, żeby pokazać, że kosztuje mniej, ma podobne do iMaka
układy dźwiękowe.

Wojciech Orlinski
26 Cze 2002, 07:11

| A jeżeli komuś w ogóle nie odpowiada to, że mu stoi jakiś komputer na

| przynosić.

To może kupić peceta i postawić go pod biurkiem. Tu nie Apple, tu jest
wybór.



Akurat są też wieżowe powermaki. A jeśli nie chce mieć monitora?

| Bo ja nie znoszę, jak coś stoi na biurku. Będę chciał zobaczyć coś ładnego,
| to se kurna do galerii pójdę.

To se, kurna, idź.



To se kurna, nastaw.

BTW przecież twierdziłeś, że maki są ładne.



Oczywiście, że są. A powitalny akord brzmi przyjemnie dla ucha. To nie jest
pecetowe squeeka squeeka squeek squeek.

| Coś fantastycznego. I powiesz mi zapewne, że jego dźwięk jest czystszy i
| ładniejszy od akordu odegranego przez normalną kartę dźwiękową przez
| normalne głośniki? I powiesz mi zapewne, że jego dźwięk łatwiej
| "konfigurować"?

Nie słyszałem nigdy tego makowego akordu



Jak zresztą wszyscy pozostali uczestnicy tej dyskusji. Prawdopodobnie
dokonujecie typowej pecetowej projekcji - wydaje Wam się, że to ten pecetowy
odgłos typu "styropianem o szybę" i bardzo rozpaczacie, że w Makach nie da
się go wyłączyć?

i wcale nie zamierzam bronić
pecetowego pipczydła. IMO to całkowicie poroniony pomysł i jedynym sensownym
rozwiązaniem jest nie podłączanie tego badziewia.



Aha. I to ma być lepsze od Makówek?

Tadeusz Włodarczyk
26 Cze 2002, 07:20

| Abstrahując: czy w końcu dowiem się z czego składa się akord?
sluże uprzejmie:
http://wiem.onet.pl/wiem/00281f.html



Zając, a ty znowu bez czapki!

Wojciech Orlinski
26 Cze 2002, 07:30

| I takie coś ma ten zwyczajny Compaq czy Dell, którego porównuje się ceną z
| najtańszym iMakiem, żeby pokazać, że kosztuje mniej?

Nie, ten zwyczajny Compaq czy Dell, którego porównuje się ceną z
najtańszym iMakiem, żeby pokazać, że kosztuje mniej, ma podobne do iMaka
układy dźwiękowe.



Plus niekonfigurowalny PC squeaker?

Tadeusz Włodarczyk
26 Cze 2002, 07:40

| I takie coś ma ten zwyczajny Compaq czy Dell, którego porównuje się ceną z
| najtańszym iMakiem, żeby pokazać, że kosztuje mniej?
| Nie, ten zwyczajny Compaq czy Dell, którego porównuje się ceną z
| najtańszym iMakiem, żeby pokazać, że kosztuje mniej, ma podobne do iMaka
| układy dźwiękowe.
Plus niekonfigurowalny PC squeaker?



W moim Dellu można to cudo wyłączyć. Sprzętu Compaq (a co to jest
Compaq?) nie znam.

Wojciech Orlinski
26 Cze 2002, 08:11

| Plus niekonfigurowalny PC squeaker?

W moim Dellu można to cudo wyłączyć.



A czy można _włączyć_ coś takiego, jak akord startowy? Nie startowe "squeeka
squeek", tylko właśnie akord, odegrany przez kartę dźwiękową? I nie
uruchamiane po wczytaniu systemu, ale po włączeniu komputera i pozytywnym
wyniku self-testu?

dsue
26 Cze 2002, 08:33

A czy można _włączyć_ coś takiego, jak akord startowy? Nie startowe
"squeeka squeek", tylko właśnie akord, odegrany przez kartę dźwiękową? I
nie uruchamiane po wczytaniu systemu, ale po włączeniu komputera i
pozytywnym wyniku self-testu?



A czy mażna na MAC-u włączyć przy starcie Hymn Edyty G. z mistrzostw?

dsue

Adam Czajka
26 Cze 2002, 08:36
hey

A czy mażna na MAC-u włączyć przy starcie Hymn Edyty G. z mistrzostw?



Przy starcie czego? Komputera, czy systemu? Po naciśnięciu przycisku
"power" masz tylko akord (ukłon w stronę WO) diagnostyczny, który
podlega wyłącznie regulacji, nie można go zmienić.
dsue
26 Cze 2002, 08:40

Przy starcie czego? Komputera, czy systemu? Po naciśnięciu przycisku
"power" masz tylko akord (ukłon w stronę WO) diagnostyczny, który
podlega wyłącznie regulacji, nie można go zmienić.



Jeśli chodzi o WO, to chodziło mu o ten właśnie akord przy starcie
koputera. Pytał czy Tadeusz może ustawić sobie taki akord, więc się pytam:
Czy na maku istnieje możliwość zmiany tego sygnału (akordu) na inny. Bo jak
nie to pytanie WO było bez sensu.

--
Pozdrawiam,

Adam Czajka



Ja również
dsue

Adam Czajka
26 Cze 2002, 08:45
hey


Jeśli chodzi o WO, to chodziło mu o ten właśnie akord przy starcie
koputera. Pytał czy Tadeusz może ustawić sobie taki akord, więc się pytam:
Czy na maku istnieje możliwość zmiany tego sygnału (akordu) na inny. Bo jak
nie to pytanie WO było bez sensu.



Czy czytałeś może, tak zupełnie przez przypadek, maila który rozpoczyna ten
wątek i zrozumiałeś o co w nim chodziło, o co chodzi w całym tym wątku?
Bo jeśli nie, to przeczytaj chociaż część tego wątku, pomyśl i sam sobie
odpowiedz, jaki ma sens Twoja powyższa wypowiedź.
dsue
26 Cze 2002, 08:51

Czy czytałeś może, tak zupełnie przez przypadek, maila który rozpoczyna
ten wątek i zrozumiałeś o co w nim chodziło, o co chodzi w całym tym
wątku? Bo jeśli nie, to przeczytaj chociaż część tego wątku, pomyśl i sam
sobie odpowiedz, jaki ma sens Twoja powyższa wypowiedź.



Czy czytałeś post do którego się ustosunkowałem, jeśli nie to twoja
wypowiedź nie ma sensu.

Pozdrawiam
dsue

Adam Czajka
26 Cze 2002, 09:08
hey

LOL :)

Miłego dnia i równie dobrego samopoczucia.
EOT (bo faktycznie nie ma sensu ciągnąć to dalej)

dsue
26 Cze 2002, 09:16

EOT (bo faktycznie nie ma sensu ciągnąć to dalej)



W zupełności się zgadzam

Wojciech Orlinski
26 Cze 2002, 09:40

| A czy można _włączyć_ coś takiego, jak akord startowy? Nie startowe "squeeka
| squeek", tylko właśnie akord, odegrany przez kartę dźwiękową? I nie
| uruchamiane po wczytaniu systemu, ale po włączeniu komputera i pozytywnym
| wyniku self-testu?

Rid mai lips: TAK.



Hackując BIOS?

Sławomir Januszkiewicz
26 Cze 2002, 10:17

Życiowy? No po prostu z tego, że póki co zawsze mi się jakoś udawało
załatwiać życiowe sprawy. To właśnie ten optymizm, który do mnie jakoś tak
sam z siebie przypełza.



Acha. Na Dwukwiata. Można i tak - gratuluję szczęścia (zupełnie serio).

| | Ależ doskonale sobie zdajesz sprawę, że w powyższym pytaniu są zawarte
| | dodatkowe treści.

| Ja tak. Pytanie tylko, czy Ty też.

| Hmmm. Starasz się mnie obrazić?

Och, ja przecież tylko zadałem pytanie. Jeśli Cię z kimś nie mylę, to Ty
przed chwilą twierdziłeś, że "tylko zadajesz pytanie", niczego nie sugerując
kontekstem.



Ależ oczywiście zadaję tylko pytanie niczego nie sugerując kontekstem.
Jak mógłbym sugerować czymś, o czym nie mam zielonego pojęcia, co raczyłeś
stwierdzić parę linii niżej w swoim poście :-.

| Aha. Czyli jednak nie. Kurczę, co takiego jest z tym pojęciem, że
| linuksiarze przyswajają je tak opornie? Kontekst wprowadzą dopiero w
| następnym kernelu, czy co?

Czyli jednak nie wiesz, co to jest kontekst.



Oczywiście, że nie wiem. Ja tylko zadaję po raz kolejny proste wyrwane
z czegoś o czym zupełnie nie mam pojecia pytanie: Z czego składa się
według Ciebie akord?

Nuter

Sławomir Januszkiewicz
26 Cze 2002, 10:20

W poprzednim odcinku serialu pl.comp.os.advocacy, Wojciech Orlinski

| Czyli jednak nie wiesz, co to jest kontekst.

Abstrahując: czy w końcu dowiem się z czego składa się akord?



Od Wojtka "Oracle" Orlińskiego przypuszczam, że nie. Ale ja mogę
Ci odpowiedzieć. Oczywiście mogę mówić tylko o jakimś syfiastym
składakowo-linuksiarskim akordzie, który składa się z dzwięków,
a nie iMacowym, który zapewne jest jakimś metafizycznym bytem sam
w sobie.

Nuter

Lech Szychowski
26 Cze 2002, 10:40

:| Uzytkownicy Makow w ciemno wiedza tez, jak np.
:| odpalic program przy niedzialajacym ekranie/monitorze,
:| Jasnowidze! Jak oni o ciemku trafiają w te ikonki!? 8)
:Intuicja, Pani Jo'Asiu. Kobiety powinny coś o tym wiedzieć.
: O trafianiu po ciemku?

Ja nie jestem kobietą, ale wiem, że stare przysłowie pszczół
mówi "po ciemku trafiamy po palcu" :)

Lech Szychowski
26 Cze 2002, 10:45

: Właściwie po co pecetom te bzyczki na płytach i "pc speakery", przecież
: czasy IBM XT mamy już dawno za sobą i każdy i tak ma jakąś kartę dźwiękową?

Tak, Wojtku. Zwłaszcza każdy serwer.

Krzysztof Luks
26 Cze 2002, 13:59

| A jeżeli komuś w ogóle nie odpowiada to, że mu stoi jakiś komputer na

| przynosić.

| To może kupić peceta i postawić go pod biurkiem. Tu nie Apple, tu jest
| wybór.

Akurat są też wieżowe powermaki. A jeśli nie chce mieć monitora?



To niech se rzutnik kupi i ogląda obraz na ścianie.

| Bo ja nie znoszę, jak coś stoi na biurku. Będę chciał zobaczyć coś ładnego,
| to se kurna do galerii pójdę.

| To se, kurna, idź.

To se kurna, nastaw.



To se, kurna, nastawiam.

| BTW przecież twierdziłeś, że maki są ładne.

Oczywiście, że są. A powitalny akord brzmi przyjemnie dla ucha. To nie jest
pecetowe squeeka squeeka squeek squeek.



No to jak są takie ładne to czemu nie znosisz, jak Ci stoją na biurku?

| Coś fantastycznego. I powiesz mi zapewne, że jego dźwięk jest czystszy i
| ładniejszy od akordu odegranego przez normalną kartę dźwiękową przez
| normalne głośniki? I powiesz mi zapewne, że jego dźwięk łatwiej
| "konfigurować"?

| Nie słyszałem nigdy tego makowego akordu

Jak zresztą wszyscy pozostali uczestnicy tej dyskusji. Prawdopodobnie
dokonujecie typowej pecetowej projekcji - wydaje Wam się, że to ten pecetowy
odgłos typu "styropianem o szybę" i bardzo rozpaczacie, że w Makach nie da
się go wyłączyć?



Żaden odgłos wydawany przez komputer przy starcie nie może być miły i
przyjazny. Ale mylisz się twierdząc, że rozpaczamy (kimkolwiek 'my' nie
jesteśmy). My nie mamy maków i nas problem nie dających się wyłączyć
dźwięków nie dotyczy.

| i wcale nie zamierzam bronić
| pecetowego pipczydła. IMO to całkowicie poroniony pomysł i jedynym sensownym
| rozwiązaniem jest nie podłączanie tego badziewia.

Aha. I to ma być lepsze od Makówek?



Tak, bo można bydlę skutecznie uciszyć nie pozbawiając się dźwięku w
programach.

Krzysztof Luks
26 Cze 2002, 13:59

| A czy mażna na MAC-u włączyć przy starcie Hymn Edyty G. z mistrzostw?

Przy starcie czego? Komputera, czy systemu? Po naciśnięciu przycisku
"power" masz tylko akord (ukłon w stronę WO) diagnostyczny, który



Mogę sobie ten 'akord diagnostyczny' wrzucić do sygnaturki?

Wojciech Orlinski
26 Cze 2002, 16:11

| A czy można _włączyć_ coś takiego, jak akord startowy? Nie startowe
| "squeeka squeek", tylko właśnie akord, odegrany przez kartę dźwiękową? I
| nie uruchamiane po wczytaniu systemu, ale po włączeniu komputera i
| pozytywnym wyniku self-testu?

A czy mażna na MAC-u włączyć przy starcie Hymn Edyty G. z mistrzostw?



Hackując odpowiednik BIOS.

Wojciech Orlinski
26 Cze 2002, 16:32

| Życiowy? No po prostu z tego, że póki co zawsze mi się jakoś udawało
| załatwiać życiowe sprawy. To właśnie ten optymizm, który do mnie jakoś tak
| sam z siebie przypełza.

Acha. Na Dwukwiata.



Bardzo lubię tę postać. Lubię też filozofię Shadoków: "For every problem
must be a solution. So if there is no solution - there's no problem!".

Można i tak - gratuluję szczęścia (zupełnie serio).



Kiedy to działa. Przynajmniej w moim przypadku.

| Och, ja przecież tylko zadałem pytanie. Jeśli Cię z kimś nie mylę, to Ty
| przed chwilą twierdziłeś, że "tylko zadajesz pytanie", niczego nie sugerując
| kontekstem.

Ależ oczywiście zadaję tylko pytanie niczego nie sugerując kontekstem.



No właśnie. Ja też.

| Czyli jednak nie wiesz, co to jest kontekst.

Oczywiście, że nie wiem. Ja tylko zadaję po raz kolejny proste wyrwane
z czegoś o czym zupełnie nie mam pojecia pytanie: Z czego składa się
według Ciebie akord?



Ale dlaczego w takim razie chcesz mi narzucić zmianę tematu? Czy naprawdę
mam obowiązek odpowiadać na każde nie związane z kontekstem pytanie? Jeśli
ja teraz nagle zapytam, jak się nazywają te robactwa z których się wydobywa
barwnik do Campari, to Ty zapomnisz o temacie dyskusji i pognasz do
"Illustrated Guide To Most Disguisting Vermin And Other Nice Things, with
foreword by January The Third"?

Wojciech Orlinski
26 Cze 2002, 16:32

: Właściwie po co pecetom te bzyczki na płytach i "pc speakery", przecież
: czasy IBM XT mamy już dawno za sobą i każdy i tak ma jakąś kartę dźwiękową?

Tak, Wojtku. Zwłaszcza każdy serwer.



Ale po co takie coś na desktopie? Dlaczego biurkowy Dell "Frankfurt
Flughafen" musi mieć Advanced Squeeka Squeek Feature?

Wojciech Orlinski
26 Cze 2002, 16:32

| Oczywiście, że są. A powitalny akord brzmi przyjemnie dla ucha. To nie jest
| pecetowe squeeka squeeka squeek squeek.

No to jak są takie ładne to czemu nie znosisz, jak Ci stoją na biurku?



Sarkastycznie parodiowałem Twoje stanowisko, pt. "nie znoszę, jak coś wydaje
powitalny akord".

| Jak zresztą wszyscy pozostali uczestnicy tej dyskusji. Prawdopodobnie
| dokonujecie typowej pecetowej projekcji - wydaje Wam się, że to ten pecetowy
| odgłos typu "styropianem o szybę" i bardzo rozpaczacie, że w Makach nie da
| się go wyłączyć?

Żaden odgłos wydawany przez komputer przy starcie nie może być miły i
przyjazny.



Dlaczego? Z pewnością choć jeden byłby dla Ciebie miły, np. głos ukochanej
kobiety albo przynajmniej cytat z jakiegoś fajnego filmu.

Ale mylisz się twierdząc, że rozpaczamy (kimkolwiek 'my' nie
jesteśmy). My nie mamy maków i nas problem nie dających się wyłączyć
dźwięków nie dotyczy.



Bo konfigurujecie sobie pc squeakera przy pomocy lutownicy?

| Aha. I to ma być lepsze od Makówek?

Tak, bo można bydlę skutecznie uciszyć nie pozbawiając się dźwięku w
programach.



Lutownicą?

Artur 'Zmechu' Prokopiuk
26 Cze 2002, 17:00
W poprzednim odcinku serialu pl.comp.os.advocacy, Sławomir Januszkiewicz

| Abstrahując: czy w końcu dowiem się z czego składa się akord?

Od Wojtka "Oracle" Orlińskiego przypuszczam, że nie.



Dokładnie o to mi chodziło, dyskusja zeszła na manowce bez wyjaśnienia
głównego wątku :-)

Pozdrawiam
Artur

Artur 'Zmechu' Prokopiuk
26 Cze 2002, 17:00
W poprzednim odcinku serialu pl.comp.os.advocacy, Wojciech Orlinski

| A czy mażna na MAC-u włączyć przy starcie Hymn Edyty G. z mistrzostw?

Hackując odpowiednik BIOS.



Zgadujesz czy masz jakieś wsparcie na swoją tezę?

Pozdrawiam
Artur

Artur 'Zmechu' Prokopiuk
26 Cze 2002, 17:00
W poprzednim odcinku serialu pl.comp.os.advocacy, Wojciech Orlinski

Na bełkotliwego i bzdurnego posta ("ratunku, chciałbym mieć takie same
klawisze jak na swoim pececie, a tutaj wszystko wygląda jakoś
inaczej") nie ma sensu odpowiadać merytorycznie. Intuicyjność makówki
nie polega na tym, że jest taka sama jak pecet.



Coś Ci się pomieszało, akurat w tym wątku nikt nie dyskutuje o Mac-owej
klawiaturze.

Pozdrawiam
Artur

Artur 'Zmechu' Prokopiuk
26 Cze 2002, 17:00
W poprzednim odcinku serialu pl.comp.os.advocacy, Wojciech Orlinski

Właściwie po co pecetom te bzyczki na płytach i "pc
speakery", przecież czasy IBM XT mamy już dawno za sobą i każdy i tak
ma jakąś kartę dźwiękową?



Bzyczki mają tylko *jedno* zadanie - informować o rezultacie POST-u. Do
takiej diagnostyki nie potrzeba ani karty muzycznej, ani głośników hi-fi.
Oczywiście, przy odrobinie samozaparcie stosunkowo prosto można w pecetach
odtworzyć *muzykę* (44kbit, stereo) z poziomu BIOS-u na dźwiękówce lub
dłuzszy akord na speakerze. I nie będzie to "squeeka squeeka". Jeżeli ktoś
grał w Dune2 na głośniczku, wie o co chodzi.

Pozdrawiam
Artur

Artur 'Zmechu' Prokopiuk
26 Cze 2002, 17:14
W poprzednim odcinku serialu pl.comp.os.advocacy, Wojciech Orlinski

| Tak, bo można bydlę skutecznie uciszyć nie pozbawiając się dźwięku w
| programach.

Lutownicą?



Wystarczy wyjąć kabelek.

Pozdrawiam
Artur

monkbert
26 Cze 2002, 17:20
Wojciech Orliński:
[...]

| Tak, bo można bydlę skutecznie uciszyć nie pozbawiając się dźwięku w
| programach.
Lutownicą?



    Nie przenoś przykrych doświadczeń z ergonomiczno-wygodnie-zarąbistymi
produktami Apple do świata PC - tutaj wystarczą dwa niezubrojone palce
(wskazujący i kciuk, żeby nie było, że buty trzeba do tego ściągać) ;))).

Monkbert

Wojciech Orlinski
26 Cze 2002, 17:20

| Na bełkotliwego i bzdurnego posta ("ratunku, chciałbym mieć takie same
| klawisze jak na swoim pececie, a tutaj wszystko wygląda jakoś
| inaczej") nie ma sensu odpowiadać merytorycznie. Intuicyjność makówki
| nie polega na tym, że jest taka sama jak pecet.

Coś Ci się pomieszało, akurat w tym wątku nikt nie dyskutuje o Mac-owej
klawiaturze.



To był przykład pewnej rodziny bzdurnych i bełkotliwych postów.

Wojciech Orlinski
26 Cze 2002, 17:20

| Właściwie po co pecetom te bzyczki na płytach i "pc
| speakery", przecież czasy IBM XT mamy już dawno za sobą i każdy i tak
| ma jakąś kartę dźwiękową?

Bzyczki mają tylko *jedno* zadanie - informować o rezultacie POST-u.



No popatrz - zupełnie jak akord startowy na Maku.

Do
takiej diagnostyki nie potrzeba ani karty muzycznej, ani głośników hi-fi.



Tak jest po prostu PRZYJEMNIEJ. Ja wolę ładny i czysto zagrany akord (w
stereo!) od pecetowego squeeka squeeka squeek squeek.

Oczywiście, przy odrobinie samozaparcie stosunkowo prosto można w pecetach
odtworzyć *muzykę* (44kbit, stereo) z poziomu BIOS-u na dźwiękówce lub
dłuzszy akord na speakerze.



Dłuższy akord na tym brzęczyku???????????? Całe szczęście, że flughafeny to
zagłuszą.

Bart Ogryczak
26 Cze 2002, 17:22

W poprzednim odcinku serialu pl.comp.os.advocacy, Wojciech Orlinski

| Tak, bo można bydlę skutecznie uciszyć nie pozbawiając się dźwięku w
| programach.

| Lutownicą?

Wystarczy wyjąć kabelek.



WO zaproponował takie typowo makówkarskie rozwiązanie, a Ty pozbawiłeś
go złudzeń. Jak mogłeś?!

bart

Wojciech Orlinski
26 Cze 2002, 17:30

| Tak, bo można bydlę skutecznie uciszyć nie pozbawiając się dźwięku w
| programach.

| Lutownicą?

Wystarczy wyjąć kabelek.



I to jest ta słynna konfigurowalność pecetów?

Wojciech Orlinski
26 Cze 2002, 17:30

| Tak, bo można bydlę skutecznie uciszyć nie pozbawiając się dźwięku w
| programach.
| Lutownicą?

Nie przenoś przykrych doświadczeń z ergonomiczno-wygodnie-zarąbistymi
produktami Apple do świata PC - tutaj wystarczą dwa niezubrojone palce
(wskazujący i kciuk, żeby nie było, że buty trzeba do tego ściągać) ;))).



Wybacz, ale nie zamierzam się grzebać w bebechach komputera. Jeśli
"konfigurowalność" ma polegać na odczepianiu wtyczek, odkręcaniu śrubek,
odtrzaskiwaniu zatrzasków, otwieraniu obudowy, paprania się w kurzu
zgromadzonym na flughafenach, odsuwaniu na bok taśm IDE, żeby nie zasłaniały
głębszych pokładów, identyfikowaniu kabelka, odłączaniu kabelka, zasuwania
taśm IDE, paprania się w kurzu zgromadzonym na flughafenach, zatrzaskiwania
zatrzasków, zakręcaniu śrubek i ponownym przyczepianiu wtyczek, a potem
przekonywaniu się, że to nie był ten kabelek, więc:

odkręcaniu śrubek, odtrzaskiwaniu zatrzasków, otwieraniu obudowy, paprania
się w kurzu zgromadzonym na flughafenach, odsuwaniu na bok taśm IDE, żeby
nie zasłaniały głębszych pokładów, przyczepianiu kabelka, identyfikowaniu
kabelka, odłączaniu kabelka, zasuwania taśm IDE, paprania się w kurzu
zgromadzonym na flughafenach, zatrzaskiwania zatrzasków, zakręcaniu śrubek i
ponownym przyczepianiu wtyczek, a potem przekonywaniu się, że to nie był ten
kabelek, więc:

odkręcaniu śrubek, odtrzaskiwaniu zatrzasków, otwieraniu obudowy, paprania
się w kurzu zgromadzonym na flughafenach, odsuwaniu na bok taśm IDE, żeby
nie zasłaniały głębszych pokładów, przyczepianiu kabelka, identyfikowaniu
kabelka, odłączaniu kabelka, zasuwania taśm IDE, paprania się w kurzu
zgromadzonym na flughafenach, zatrzaskiwania zatrzasków, zakręcaniu śrubek i
ponownym przyczepianiu wtyczek, a potem przekonywaniu się, że to nie był ten
kabelek, więc:

odkręcaniu śrubek, odtrzaskiwaniu zatrzasków, otwieraniu obudowy, paprania
się w kurzu zgromadzonym na flughafenach, odsuwaniu na bok taśm IDE, żeby
nie zasłaniały głębszych pokładów, przyczepianiu kabelka, identyfikowaniu
kabelka, odłączaniu kabelka, zasuwania taśm IDE, paprania się w kurzu
zgromadzonym na flughafenach, zatrzaskiwania zatrzasków, zakręcaniu śrubek i
ponownym przyczepianiu wtyczek, a potem przekonywaniu się, że to nie był ten
kabelek, więc:

odkręcaniu śrubek, odtrzaskiwaniu zatrzasków, otwieraniu obudowy, paprania
się w kurzu zgromadzonym na flughafenach, odsuwaniu na bok taśm IDE, żeby
nie zasłaniały głębszych pokładów, przyczepianiu kabelka, identyfikowaniu
kabelka, odłączaniu kabelka, zasuwania taśm IDE, paprania się w kurzu
zgromadzonym na flughafenach, zatrzaskiwania zatrzasków, zakręcaniu śrubek i
ponownym przyczepianiu wtyczek, a potem przekonywaniu się, że to nie był ten
kabelek, więc:

(i tak dalej, ad mortum pececatum)

Artur 'Zmechu' Prokopiuk
26 Cze 2002, 18:00
W poprzednim odcinku serialu pl.comp.os.advocacy, Wojciech Orlinski

| Na bełkotliwego i bzdurnego posta ("ratunku, chciałbym mieć takie same
| klawisze jak na swoim pececie, a tutaj wszystko wygląda jakoś
| inaczej") nie ma sensu odpowiadać merytorycznie. Intuicyjność makówki
| nie polega na tym, że jest taka sama jak pecet.

| Coś Ci się pomieszało, akurat w tym wątku nikt nie dyskutuje o Mac-owej
| klawiaturze.

To był przykład pewnej rodziny bzdurnych i bełkotliwych postów.



A to właśnie był przykład postu całkowicie bez kontekstu. Bart, Adam i
Tadeusz dywagowali nad dźwiekami przy starcie komputera, a Ty ni z gruszk
ni z pietruszki wyskoczyłeś z klawiszami. Przejrzyj wątek. I nie musisz
przepraszać :-)

Pozdrawiam
Artur

monkbert
26 Cze 2002, 18:05
Wojciech Orliński:
[...]
Wybacz, ale nie zamierzam się grzebać w bebechach komputera. Jeśli
"konfigurowalność" ma polegać na odczepianiu wtyczek, odkręcaniu śrubek,
odtrzaskiwaniu zatrzasków, otwieraniu obudowy, paprania się w kurzu
zgromadzonym na flughafenach, odsuwaniu na bok taśm IDE, żeby nie zasłaniały
głębszych pokładów, identyfikowaniu kabelka, odłączaniu kabelka, zasuwania
taśm IDE, paprania się w kurzu zgromadzonym na flughafenach, zatrzaskiwania
zatrzasków, zakręcaniu śrubek i ponownym przyczepianiu wtyczek, a potem
przekonywaniu się, że to nie był ten kabelek, więc:



[...]

    Nie no pewnie. Ale tylko w przypadku, gdybyś ubrał na głowe wiadro i
przywiązał sobie lewą rękę do kaloryfera - normalnie potrzebne byłoby albo
odkręcenie dwóch śrubek (znajomej 51 letniej bibliotekarce zajęło to mniej niż
2 minuty) albo otworzenie obudowy przez zwolnienie zatrzasku (coś znacznie
łatwiejszego niż otworzenie drzwi w samochodzie) oraz wyjęcie małej wtyczki z
napisem SPEAKER (czarna wtyczka z białym napisem) z gniazdka z podpisem
SPEAKER; co więcej owo gniazdko znajduje się w miejscu bardzo doległym od
wszelkich taśm a i z reguły od flughafenów oraz kurzu ;))).
    A co do grzebania się we wnętrznościach komputera - słusznie, one nie są od
grzebania. Pozostaje mieć nadzieję, że następny produkt Apple nie będzie
odgrywał połowy ktoregoś z bardziej straszliwych koncertów Paganiniego w ramach
świętowania pomyślnego zakończenia POST ;))).

Monkbert

Artur 'Zmechu' Prokopiuk
26 Cze 2002, 18:19
W poprzednim odcinku serialu pl.comp.os.advocacy, Wojciech Orlinski

| Do
| takiej diagnostyki nie potrzeba ani karty muzycznej, ani głośników
| hi-fi.

Tak jest po prostu PRZYJEMNIEJ. Ja wolę ładny i czysto zagrany akord
(w stereo!) od pecetowego squeeka squeeka squeek squeek.



Po pierwsze: DGCC, a po drugie: aby jedno krótkie piknięcie speakera
nazywać "squeeka squeeka squeek squeek" trzeba naprawdę sporo się naćpać.

| Oczywiście, przy odrobinie samozaparcie stosunkowo prosto można w
| pecetach odtworzyć *muzykę* (44kbit, stereo) z poziomu BIOS-u na
| dźwiękówce lub dłuzszy akord na speakerze.

Dłuższy akord na tym brzęczyku???????????? Całe szczęście, że
flughafeny to zagłuszą.



Oczywiście tradycyjnie wyciąłęś dalszą część mojej wypowiedzi, która Ci nie
pasowała. W Dune2 naprwdę dżwięk z speakera był przyjemny. A tak BTW: jest
sterownik jeszcze z czasów Win3.xx umożliwiajacy wykorzystanie brzęczka
jako karty dźwiękowej. Jakość (mp3) była radiowa, ale wynikało to z
konstrukcji głośniczka.

Pozdrawiam
Artur

Artur 'Zmechu' Prokopiuk
26 Cze 2002, 18:19
W poprzednim odcinku serialu pl.comp.os.advocacy, Wojciech Orlinski

| Tak, bo można bydlę skutecznie uciszyć nie pozbawiając się dźwięku
| w programach.
| Lutownicą?

| Nie przenoś przykrych doświadczeń z ergonomiczno-wygodnie-zarąbistymi
| produktami Apple do świata PC - tutaj wystarczą dwa niezubrojone
| palce (wskazujący i kciuk, żeby nie było, że buty trzeba do tego
| ściągać) ;))).

Wybacz, ale nie zamierzam się grzebać w bebechach komputera. [...]



A tam, podyskutuję ;-)

Ad rem:
* Twój opis grzebania w bebecjach komputera może poetycki, ale z
rzeczywistością ma tyle wspólnego, co "Ich troje" z muzyką. Tak się bowiem
składa, iż kabelek do speakera jest w 99% przypadków w dolnym prawym rogu
płyty (tak tak, po to aby można się było do niego łatwo dostać, to nie
przypadek!) i jest oznaczony  jako .... nie nie zgadłeś: "PC Speaker". Ha,
szok?
* bogowie, pomyśl sobie jakim przedsięwzięciem logistyczno-intelektualnym
może być włożenie dyskietki do stacji. Znaleźć dyskietkę, sprawdzić czy
klapka jest opuszczona, wykoncypować którą stroną włożyć toto w paszczę
peceta, popchnąć tak, aby stuknęło (!), ochłonąć, wypić kawę a najlepiej
ziółka na uspokojenie... Uff, jak to dobrze że mam iMac-a, ci pecetowcy to
mają przerąbane ...

Pozdrawiam
Artur

Artur 'Zmechu' Prokopiuk
26 Cze 2002, 18:19
W poprzednim odcinku serialu pl.comp.os.advocacy, Wojciech Orlinski

| Tak, bo można bydlę skutecznie uciszyć nie pozbawiając się dźwięku w
| programach.

| Lutownicą?

| Wystarczy wyjąć kabelek.

I to jest ta słynna konfigurowalność pecetów?



Hint: takie coś się robi na etapie *montażu* peceta. Wedle woli i uznania
ZU.

Pozdrawiam
Artur

monkbert
26 Cze 2002, 20:05
Wojciech Orliński:
[...]

| Nie no pewnie. Ale tylko w przypadku, gdybyś ubrał na głowe wiadro i
| przywiązał sobie lewą rękę do kaloryfera
Przy grzebaniu w bebechach komputera podobno należy zadbać o uziemienie?



No widzisz, jesteś profi :)).

| - normalnie potrzebne byłoby albo
| odkręcenie dwóch śrubek
"Tylko"?



    Nigdzie nie pisałem, że to jest "tylko" - ale fakt faktem pragnąca
odkurzenia wnętrza swojego komputera 51 letnia bibliotekarka rzeczywiście tak
to określiła ("tylko tyle trzeba do otworzenia komputera?" zapytała uradowana
odkryciem nowych możliwości Starsza Pani. "Nie, nie tylko tyle - AŻ TYLE"
odparł inteligentny młody człowiek po studiach, z trójką dzieci i własnym (choć
jeszcze spłacanym) domem :))) ).

| 2 minuty) albo otworzenie obudowy przez zwolnienie zatrzasku
"Tylko"?



    Wejście do samochodu wymaga wyłączenia alarmu (chyba, że jeździsz Daihatsu
Charade ;))) ) - a przeca na pilocie tyyyle guziorów, kto się w tym połapie? -
i otworzenia drzwi właściwym kluczem - a przeca w kieszeni tyyyyle kluczyków,
kto wie który jest od czego? - a potem trzeba jeszcze wiedzieć jak użyć klamki
czyli czy szarpać w lewo, prawo, w górę czy w dół - a przecież na Wydziale
Filozoficznym Dowolnego Uniwersytetu tego nie uczą, więc co w takiej sytuacji
zrobi taki przykładowy Ryszard Legutko? Ale masz rację, otwieranie obudowy
komputera powinno być w istocie zakazane :))).

| napisem SPEAKER (czarna wtyczka z białym napisem) z gniazdka z podpisem
| SPEAKER;
"Tylko"?



    Ja oczywiście też uważam, że kilkuwersowy trzynastozgłoskowiec nadaje się
lepiej na opis wtyczki od SPEAKERa niż napis SPEAKER. Jak również oburza mnie
brak napisu na kierownicy w samochodzie - KRĘĆ MNĄ W LEWO (SŁOMA) TO POJEDZIESZ
W LEWO, W PRAWO (SIANO) TO POJEDZIESZ  W PRAWO ;))). A tak przy okazji - kto Ci
zmienia w domu żarówki jak się przepalą?

| co więcej owo gniazdko znajduje się w miejscu bardzo doległym od
| wszelkich taśm a i z reguły od flughafenów oraz kurzu ;))).
Wspaniale, ale ja nie zamierzam szukać na macanta jakichś kabelków w Bardzo
Odległych Miejscach. Wybacz, ale sama wypowiedź któregoś z kloniarzy w tym
wątku - "wystarczy odłączyć kabelek" - jak dla mnie już kompromituje pecety.



    To miejsce jest odległe od taśm, nie od użytkownika :))). Jeśli umiesz
czytać (a ta umiejętność dosyć się przydaje przy pracy z komputerem, nawet jak
się ma optyczną myszkę) nie musisz nic macać ;))).

| A co do grzebania się we wnętrznościach komputera - słusznie, one nie są od
| grzebania.
Ale PC squeakera nie da się inaczej wyłączyć - TAK CZY NIE?



    Da się inaczej. To świat PC - wśrod wielu wad ma sporo zalet, jedną z nich
jest duża elastyczność manipulacji sprzętem oraz duża różnorodność tego sprzętu
(co oczywiścei bywa również wadą).

Jest jeden akord, brzmiący mniej więcej tak samo we wszystkich makówkach od
iluś tam lat. Można go przyciszyć, można przygłosić. Nie trzeba do tego
otwierać obudowy ani szukać jakichś bardzo odległych kabelków.



    Jak rozumiem akord pojawia się gdy POST jest ok, a gdy coś się sypie akord
się nie pojawia?

Spoko, pewnie
gdzieś koło 2010 też już tak będziecie mieć. Na razie zostaje Wam
"odkręcanie dwóch śrubek".



    A po co? Jedno niezbyt głośne bip przy starcie kompletnie mi nie
przeszkadza. Gorzej, gdyby był to jakiś akord z głośnością ustawień karty
dźwiękowej - dla mnie wygodniejsze jest jednokrotne wyłączenie ew.źródła hałasu
nawet związane z kręceniem dwiema śrubkami niż pamiętanie przy każdym
wyłączeniu komputera o konieczności przemyślenia kwestii ściszeniu dźwięku,
choć oczywiście te przedwyłączalne chwile zadumy są takie ergonomiczne i
ogólnie fajne ;))). A co do odkręcania i roku 2002 - ciekawe co robią
użytkownicy Kokosowej Akwy gdy zpragną SDI (czy raczej nie znajdą niczego
innego dającego dostęp do Internetu ;) ) - z opisów na makowej grupie wynika,
że kupują PC, z którego robią router a to znacznie bardziej zabawna zabawa niż
kręcenie dwóch śrubek ;))). Każdy ma takie problemy, za jakie sobie zapłacił :).

Monkbert

Tadeusz Włodarczyk
27 Cze 2002, 01:30

| Od Wojtka "Oracle" Orlińskiego przypuszczam, że nie.
Dokładnie o to mi chodziło, dyskusja zeszła na manowce bez wyjaśnienia
głównego wątku :-)



Co specjalnie nikogo nie dziwi :

Wojciech Orlinski
27 Cze 2002, 03:51

| Tak jest po prostu PRZYJEMNIEJ. Ja wolę ładny i czysto zagrany akord
| (w stereo!) od pecetowego squeeka squeeka squeek squeek.

Po pierwsze: DGCC,



Oczywiście. Piszczenie brzęczyka dla niektórych może być ładniejsze od
czysto zagranego akordu. Pewnie dla tych samych, dla których beżowa blaszana
wieża jest ładniejsza od iMaka?

| Dłuższy akord na tym brzęczyku???????????? Całe szczęście, że
| flughafeny to zagłuszą.

Oczywiście tradycyjnie wyciąłęś dalszą część mojej wypowiedzi, która Ci nie
pasowała. W Dune2 naprwdę dżwięk z speakera był przyjemny.



A w ZX Spectrum w jakiejś grze odgrywano na Spectrum-Speakerze (o
identycznych możliwościach z PC-Speakerem) fugę Bacha.

A tak BTW: jest
sterownik jeszcze z czasów Win3.xx umożliwiajacy wykorzystanie brzęczka
jako karty dźwiękowej.



Gratulacje. Z pewnością brzmi to bardzo kloniarsko.

Jakość (mp3) była radiowa, ale wynikało to z
konstrukcji głośniczka.



Czy raczej brzęczyka.

Wojciech Orlinski
27 Cze 2002, 03:51

Ad rem:
* Twój opis grzebania w bebecjach komputera może poetycki, ale z
rzeczywistością ma tyle wspólnego, co "Ich troje" z muzyką. Tak się bowiem
składa, iż kabelek do speakera jest w 99% przypadków w dolnym prawym rogu
płyty



Gratuluję Ci tej wiedzy. Jakoś mnie mało interesują takie detale. Osobiście
nie zamierzam się babrać w bebechach i nie zamierzam wiedzieć, w którym rogu
jest kernelator kompili.

* bogowie, pomyśl sobie jakim przedsięwzięciem logistyczno-intelektualnym
może być włożenie dyskietki do stacji.



Dyskietki? A co to?

Wojciech Orlinski
27 Cze 2002, 04:01

| - normalnie potrzebne byłoby albo
| odkręcenie dwóch śrubek
| "Tylko"?

Nigdzie nie pisałem, że to jest "tylko"



Dlatego jestem w ogóle zaskoczony Twoją wypowiedzią w tym wątku. Zawsze
Ciebie miałem za faceta inteligentnego, oczytanego, mającego coś do
powiedzenia na tematy nie związane z lutowaniem kabli i kernelowaniem
kompili. A mimo to na serio chcesz bronić "odczepiania kabelków" jako
"lepszej" metody konfigurowania komputera?

zrobi taki przykładowy Ryszard Legutko? Ale masz rację, otwieranie obudowy
komputera powinno być w istocie zakazane :))).



To tak jak przepychanie zapchanego sedesu - zapewne jest to proste, ale czy
nie lepiej zapłacić komuś, kto sie w tym będzie babrać za mnie?

| Ale PC squeakera nie da się inaczej wyłączyć - TAK CZY NIE?

Da się inaczej.



Zamieniam się w słuch. Jak dotąd opisano mi jedną, żenująco beznadziejną
metodę. Jaka jest ta druga? Kliknięcie na ikonkę "disable PC squeaker"?

| Jest jeden akord, brzmiący mniej więcej tak samo we wszystkich makówkach od
| iluś tam lat. Można go przyciszyć, można przygłosić. Nie trzeba do tego
| otwierać obudowy ani szukać jakichś bardzo odległych kabelków.

Jak rozumiem akord pojawia się gdy POST jest ok, a gdy coś się sypie akord
się nie pojawia?



Gdy wynik testu jest negatywny, rozlegają się "cztery dzwony śmierci" (old
world machines, czyli w uproszczeniu <1999 rok) albo "odgłos wypadku
samochodowego" (new world machines, 1999). Tego drugiego nigdy nie
słyszałem, cytuję za jakimś FAQ. Dzwony śmierci słyszałem raz.

| Spoko, pewnie
| gdzieś koło 2010 też już tak będziecie mieć. Na razie zostaje Wam
| "odkręcanie dwóch śrubek".

A po co? Jedno niezbyt głośne bip przy starcie kompletnie mi nie
przeszkadza.



To bardzo interesujące, a jednak niektórym tu bardzo przeszkadza jeden
niezbyt głośny akord.

Gorzej, gdyby był to jakiś akord z głośnością ustawień karty
dźwiękowej - dla mnie wygodniejsze jest jednokrotne wyłączenie ew.źródła
hałasu



"Dla mnie wygodniejsze jest rozbieranie komputera i odłączanie kabelków".
Wybacz, ale to czysty januaryzm.

ogólnie fajne ;))). A co do odkręcania i roku 2002 - ciekawe co robią
użytkownicy Kokosowej Akwy gdy zpragną SDI



Podłączą se neostradę?

Wojtek Piszczek
27 Cze 2002, 04:05

Nie, wchodząc do biosu i zaznaczając opcje "Disable internal speaker"
(tłumaczę specjanie dla Ciebie: "Shut that squeek squeek off").



Nie liczy się, bo nie ma pipsztyczka, którego można kliknąć myszką :)
Wojciech Orlinski
27 Cze 2002, 04:12

| Nie, wchodząc do biosu i zaznaczając opcje "Disable internal speaker"
| (tłumaczę specjanie dla Ciebie: "Shut that squeek squeek off").

Nie liczy się, bo nie ma pipsztyczka, którego można kliknąć myszką :)



A czy jest chociaż jakaś ikonka "enter into BIOS", czy coś w tym guście?

Karol Michalak
27 Cze 2002, 04:13

Ja miałem, osiem pisków to zwykle padnięta grafika. Przydaje się. Ale pecet
jak startuje, to piska raz i w miarę dyskretnie. Jeżeli Mac odgrywa musowo
hymn koprporacyjny na cały głos, to faktycznie powinien o tym porozmawiać.



Eee tam. Padnięta grafika to jeden dłuższy.

Pozdrawiam

karol

Wiktor 'Wiki' Matlakiewicz
27 Cze 2002, 04:15
czeŚĆ,
 ... a dzień taki sam u nas jak u Was,

Witam wszystkich.
Czytam tak pcoa skuszony tym co docierało na prhn i...


| Nie, wchodząc do biosu i zaznaczając opcje "Disable internal speaker"
| (tłumaczę specjanie dla Ciebie: "Shut that squeek squeek off").
Nie liczy się, bo nie ma pipsztyczka, którego można kliknąć myszką :)



Wiele BIOSów da się spokojnie myszką obsługiwać.

pozdrawiam
Wiki

Krzysztof Luks
27 Cze 2002, 04:35

| Oczywiście, że są. A powitalny akord brzmi przyjemnie dla ucha. To nie jest
| pecetowe squeeka squeeka squeek squeek.

| No to jak są takie ładne to czemu nie znosisz, jak Ci stoją na biurku?

Sarkastycznie parodiowałem Twoje stanowisko, pt. "nie znoszę, jak coś wydaje
powitalny akord".



Słabo Ci ta sarkasyczna parodia wyszła.

| Jak zresztą wszyscy pozostali uczestnicy tej dyskusji. Prawdopodobnie
| dokonujecie typowej pecetowej projekcji - wydaje Wam się, że to ten pecetowy
| odgłos typu "styropianem o szybę" i bardzo rozpaczacie, że w Makach nie da
| się go wyłączyć?

| Żaden odgłos wydawany przez komputer przy starcie nie może być miły i
| przyjazny.

Dlaczego? Z pewnością choć jeden byłby dla Ciebie miły, np. głos ukochanej
kobiety albo przynajmniej cytat z jakiegoś fajnego filmu.



Ależ istnieją miłe dla mnie dźwięki, ale używanie ich przez komputer w
charakterze diagnostycznych akordów nie jest mi miłe.

| Ale mylisz się twierdząc, że rozpaczamy (kimkolwiek 'my' nie
| jesteśmy). My nie mamy maków i nas problem nie dających się wyłączyć
| dźwięków nie dotyczy.

Bo konfigurujecie sobie pc squeakera przy pomocy lutownicy?



Nope.

| Aha. I to ma być lepsze od Makówek?

| Tak, bo można bydlę skutecznie uciszyć nie pozbawiając się dźwięku w
| programach.

Lutownicą?



Nie, ręką[1]. Tam jest zwykła wtyczka, którą się wyciąga (albo nie podąłcza,
jak się samemu składa komputer).

[1] Nie wykluczam, że w jakimś tam pececie jakiś geniusz wpadł na pomysł
podłączenia tego na stałe. Wtedy konieczna będzie lutownica.

Adam Czajka
27 Cze 2002, 04:42
hey

Nie, wchodząc do biosu i zaznaczając opcje "Disable internal speaker"



Jaka płyta i która sekcja w BIOS. Miałem kilka pecetów, dwa sam złożyłem,
w mojej firmie pracuje wiele pecetów od czarnej roboty i w biurze, ale
żaden nie ma takiej funkcji w BIOSie.
Wojtek Piszczek
27 Cze 2002, 04:54

Wiele BIOSów da się spokojnie myszką obsługiwać.



Owszem. Ale w AMI nie widziałem (a przynajmniej nie pamiętam) takiego
switcha.
Artur 'Zmechu' Prokopiuk
27 Cze 2002, 05:02

| * Twój opis grzebania w bebecjach komputera może poetycki, ale z
| rzeczywistością ma tyle wspólnego, co "Ich troje" z muzyką. Tak się
| bowiem składa, iż kabelek do speakera jest w 99% przypadków w dolnym
| prawym rogu płyty

Gratuluję Ci tej wiedzy. Jakoś mnie mało interesują takie detale.
Osobiście nie zamierzam się babrać w bebechach i nie zamierzam
wiedzieć, w którym rogu jest kernelator kompili.



Ale wiesz gdzie podłączyć myszkę? A świece w samochodzie potrafisz
wymienić?

| * bogowie, pomyśl sobie jakim przedsięwzięciem
| logistyczno-intelektualnym może być włożenie dyskietki do stacji.

Dyskietki? A co to?



Coś równie wirtualnego jak SDI :-

Pozdrawiam
Artur

Artur 'Zmechu' Prokopiuk
27 Cze 2002, 05:03

| Po pierwsze: DGCC,

Oczywiście. Piszczenie brzęczyka dla niektórych może być ładniejsze od
czysto zagranego akordu.



Między piszczeniem a pipczeniem jest naprawdę duża różnica.

| A tak BTW: jest
| sterownik jeszcze z czasów Win3.xx umożliwiajacy wykorzystanie
| brzęczka jako karty dźwiękowej.

Gratulacje. Z pewnością brzmi to bardzo kloniarsko.



Widzisz, zupełnie bezzasadnie się czepiasz. Co to niby na współnego z
kloniarstwem?!

| Jakość (mp3) była radiowa, ale wynikało to z
| konstrukcji głośniczka.

Czy raczej brzęczyka.



Tak, to brzęczyk.

Pozdrawiam
Artur

Jarosław Sokołowski
27 Cze 2002, 06:01

| Ale PC squeakera nie da się inaczej wyłączyć - TAK CZY NIE?

| Da się inaczej.

Zamieniam się w słuch. Jak dotąd opisano mi jedną, żenująco beznadziejną
metodę. Jaka jest ta druga? Kliknięcie na ikonkę "disable PC squeaker"?



Jedna z firm, bodajże AMI, wymyśliła sobie kiedyś kilkalny bios. Ikonki
tam były. Trzeba było kliknąć w "disable pc-speaker". Jak te ikonki
wyglądały, dokładnie nie pamiętam. Ważne, że były też podpisane.

Piotr Roszatycki
27 Cze 2002, 06:15

 Jedna z firm, bodajże AMI, wymyśliła sobie kiedyś kilkalny bios. Ikonki
 tam były. Trzeba było kliknąć w "disable pc-speaker". Jak te ikonki
 wyglądały, dokładnie nie pamiętam. Ważne, że były też podpisane.



Czytam i nadziwić się nie mogę.

Przecież normalne karty muzyczne mają wejście dla PC-speakera, a jego głośność
można regulować, tudzież w ogóle wyłączyć poprzez regulator głośności tejże
karty.

Paweł Głębocki
27 Cze 2002, 06:15


| * Twój opis grzebania w bebecjach komputera może poetycki, ale z
| rzeczywistością ma tyle wspólnego, co "Ich troje" z muzyką. Tak się
| bowiem składa, iż kabelek do speakera jest w 99% przypadków w dolnym
| prawym rogu płyty

| Gratuluję Ci tej wiedzy. Jakoś mnie mało interesują takie detale.
| Osobiście nie zamierzam się babrać w bebechach i nie zamierzam
| wiedzieć, w którym rogu jest kernelator kompili.



        Ta magiczna wedza jest dołączona do każdej płyty głównej w postaci
książeczki. Jeżeli się przysiądzie, wysili intelekt, to już przed
otwarciem wiadomo gdzie to powinno być i właściwie to nawet można z
zamkniętymi oczami to zrobić. I nerwów sobie zaoszczedzi człowiek i
szybko bedzie.

Paweł

monkbert
27 Cze 2002, 06:16
Wojciech Orliński:

Dlatego jestem w ogóle zaskoczony Twoją wypowiedzią w tym wątku. Zawsze
Ciebie miałem za faceta inteligentnego, oczytanego, mającego coś do
powiedzenia na tematy nie związane z lutowaniem kabli i kernelowaniem
kompili. A mimo to na serio chcesz bronić "odczepiania kabelków" jako
"lepszej" metody konfigurowania komputera?



    Daj spokój, zarumieniłem się ;)). Kwestią była możliwość pozbycia się
dźwiękowego komunikatu postPOSTowego, co okazuje się być w produktach Apple
niemożliwe bez wyciszenia ogólnie dźwięków z OS. Temat rozpoczął się od
narzekania użytkownika Apple a nie PCeciarza. A co do "lepszej" czy "gorszej" -
jasne, że lepiej byłoby to zrobić nie za pomocą odczepienia kabelka. Tyle, że w
PC możesz to zrobić bez odczepiania kabelka lub za pomocą odczepienia (jeśli
już masz go przyczepionego), a w produktach Apple możliwość działania ogranicza
się do ściszania/zgłaśniania ogólnego poziomu dźwięku w systemie. Zresztą jak
rozumiem głośniczki w iMacu nie mają dostępnego potencjometru, całość kontroli
jest przez OSa?
    Zatem to nie jest kwestia 'gmeralności-wtyczuszki-i-śrubeczek' jeno kwestia
możliwości wyboru (w PC istniejącej, w produktach Apple istniejącej po
fordowksu ;) ).

[...]

To tak jak przepychanie zapchanego sedesu - zapewne jest to proste, ale czy
nie lepiej zapłacić komuś, kto sie w tym będzie babrać za mnie?



    No pewnie, że tak. Ale jeśli sedes zatka się o 7.03 rano, a kolejka
domowników do toalety będzie niebepiecznie rosła to zadzwonisz po hydraulika
czy po pratu go przetkasz, odrzucając swój image MegaKonsumenta?
    Zresztą w świecie PC wezwanie ciołka, który za drobną opłatą umyje Ci
samochód oraz odłączy PC speakera jest wyjściem bardzo dobrym - jednkaże
osiagnięcie podobnych efektów w świecie produktów Apple jest niemożliwe (a
przypominam, że na ten dźwięk skarżył się użytkownik Maka) i to nie ze względu
na samochód :)).

[...]

Zamieniam się w słuch. Jak dotąd opisano mi jedną, żenująco beznadziejną
metodę. Jaka jest ta druga? Kliknięcie na ikonkę "disable PC squeaker"?



    Możliwości jest kilka. Rzeczywiście nie spotkałem się z ikonką w żadnym
systemie operacyjnym wyłączającą PC speakera, ale pewnie dlatego, że nie ma
*żadnego* rynku na tego typu ikonki, dzięki innym metodom zapanowania nad tym
szalonym głośniczkiem ;).
          Podstawowa metoda to podłączenie speakera do karty dźwiękowej - jest
wtedy sterowalny z poziomu OS podobnie jak w produktach Apple ale nie za pomocą
Master Volume (czyli wpływania na całość dźwięku) lecz np. w moich Windows za
pomocą osobnego parametru (regulowanego oczywiście za pomocą
graficznego 'suwaczka')  PC Beep (do tego w świecie PC z reguły do karty
dźwiękowej podłącza się głośniki z własną sprzętową regulacją działania). Dla
ZU jest to rozwiązanie optymalne, dla zaawansowanych raczej mniej pożądane.
    Inną metodą jest znajdująca się w niektórych firmowych BIOSach funkcja
wyłączania PC Speakera. Inną metodą jest zmiana BIOSa na zhackowany przez kogoś
innego. Inną możliwością jest wyjęcie wtyczki. Inną możliwością jest wspomniane
przez Ciebie użycie lutownicy i zrobienie sobie potencjometru/włącznika. W PC
wybór metody załatwienia problemu dźwięków startu komputera zależy od
woli/chęci/umiejętności użytkownika. Nie każdemu to oczywiście przeszkadza, ale
jeśli już zacznie to można coś z tym zrobić *raz* bez utrudniania sobie życia
stałą sesją filozoficznie-POSTową przed każdym wyłączeniem komputera :)).

Gdy wynik testu jest negatywny, rozlegają się "cztery dzwony śmierci" (old
world machines, czyli w uproszczeniu <1999 rok) albo "odgłos wypadku
samochodowego" (new world machines, 1999). Tego drugiego nigdy nie
słyszałem, cytuję za jakimś FAQ. Dzwony śmierci słyszałem raz.



    Czy Apple serwisuje swoje produkty na miejscu ich używania?

| A po co? Jedno niezbyt głośne bip przy starcie kompletnie mi nie
| przeszkadza.
To bardzo interesujące, a jednak niektórym tu bardzo przeszkadza jeden
niezbyt głośny akord.



    Nie zarabiam na życie jako dźwiękowiec czy muzyk, ale dostrzegam pewną
różnicę między 'bip' a akordem :))).

| Gorzej, gdyby był to jakiś akord z głośnością ustawień karty
| dźwiękowej - dla mnie wygodniejsze jest jednokrotne wyłączenie ew.źródła
| hałasu
"Dla mnie wygodniejsze jest rozbieranie komputera i odłączanie kabelków".
Wybacz, ale to czysty januaryzm.



    To właśnie wyraża się różnorodność ludzi :))). Tobie wystarcza produkt w
postaci jakiej daje Ci go producent, zawsze się dostosujesz więc nie odczuwasz
potrzeby posiadania chociażby potencjalnej możliwości wyboru. Gmeraczom (do
których w dużym stopniu się rzeczywiście zaliczam) potrzeba czegoś więcej,
nawet jeśli są z wykształcenia polonistami czy filozofami ;)).

| ogólnie fajne ;))). A co do odkręcania i roku 2002 - ciekawe co robią
| użytkownicy Kokosowej Akwy gdy zpragną SDI
Podłączą se neostradę?



  Pewnie, dostępną wszędzie i zawsze i to już za tepsiane pół roku ;))).

Monkbert

Paweł Głębocki
27 Cze 2002, 06:19


| Jak rozumiem akord pojawia się gdy POST jest ok, a gdy coś się sypie akord
| się nie pojawia?

Gdy wynik testu jest negatywny, rozlegają się "cztery dzwony śmierci" (old
world machines, czyli w uproszczeniu <1999 rok) albo "odgłos wypadku
samochodowego" (new world machines, 1999). Tego drugiego nigdy nie
słyszałem, cytuję za jakimś FAQ. Dzwony śmierci słyszałem raz.



        To takie prymitywne. Porządne IBM wyswietlają kulturalnie na wyświetlaczu
LCD co się dokładnie w danej chwili dzieje, aż do uruchomienia konsoli.
To jest dopiero coś, a nie jakiś tam prymitywny biper z akordami i aż
czterema dzwonami. No i do tego to w ogóle żeby obejrzeć tą sytuację to
trzeba na prawdę mieć szczęście.

Paweł

Krzysztof Zietara
27 Cze 2002, 06:20

| ogólnie fajne ;))). A co do odkręcania i roku 2002 - ciekawe co robią
| użytkownicy Kokosowej Akwy gdy zpragną SDI

Podłączą se neostradę?



A jak nie będzie w ich okolicy to niech się przeprowadzą. Fajne.

Tarhimdugurth


Strona 1 z 131, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13

Pokrewne wątki

Cracki i lutownice
Gdzie desktopy z tamtych lat?
Apple na Linux Expo UK
Jezyk programowania.
Unix'y vs Windows
Neostrada: porownanie systemow
RedHat vs. Debian
SO 5.2 beta
Jeszce o karcie graficznej w xServie
Microsoft Windows 98
Empajer strajks bak
umi unixa?
gry na Mac vs. PC
PLD: Rewolucje
Gdzie jest prawda ?
Zbiór wiadomości z for dyskusyjnych | Indeks
Linki,